X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

M

ateusz Janikowski przedłużył kontrakt ze stołecznym klubem do 2023 roku! Najbliższe dwa sezony przyjmujący spędzi jednak na wypożyczeniu w Gdańsku.


Mateusz Janikowski przedłużył kontrakt z drużyną ze stolicy, ale od sezonu 2019/2020 występował będzie na wypożyczeniu. Młody przyjmujący przeniesie się do Trefla Gdańsk i spędzi tam najbliższe dwa lata.


- Mateusz jest bardzo utalentowanym zawodnikiem, młodzieżowym reprezentantem Polski. Wiążemy z nim bardzo duże nadzieje i liczymy, że w przyszłości będzie stanowił o sile zespołu, ale wspólnie uznaliśmy, że na tym etapie jego kariery najważniejsza jest regularna gra.


A o to będzie mu łatwiej na wypożyczeniu. I jesteśmy przekonani, że po dwóch sezonach spędzonych w takim klubie, jak Trefl Gdańsk, wróci do nas ukształtowany i dojrzały siatkarsko zawodnik, który z miejsca będzie mógł wskoczyć do pierwszej szóstki naszej drużyny - powiedział Piotr Gacek, prezes ONICO Warszawa.


Mateusz Janikowski urodził się 5 maja 1999 roku, a swoje pierwsze siatkarskie kroki stawiał w Metrze Warszawa. Stamtąd przed sezonem 2018/2019 trafił do ONICO, a w swoich pierwszych rozgrywkach na poziomie PlusLigi wystąpił w 22 meczach i zdobył w nich 14 punktów. 20-letni przyjmujący jest też młodzieżowym reprezentantem Polski.







PZPS, Volley-World








Dodał/a Beata Nowa

Nasza portal oferuje ponad 10 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wyszukiwarka

Śledź nas

Poczytaj najnowsze informacje o nas w sieciach społecznościowych!


Pobierz najnowsze wiadomości dostarczane codziennie!

Wpisz swój email, zapisz się do newslettera.

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






P

ewną wygraną nad Iranem reprezentacja Polski zakończyła Puchar Świata siatkarzy, który był jednocześnie ostatnią imprezą tegorocznego sezonu. Biało-Czerwoni wygrali 9 z 11 meczów, a jedną z najjaśniejszych postaci był Wilfredo Leon, wybrany do drużyny marzeń.


Tuż po zakończeniu ostatniego spotkania turnieju, w którym Japonia po pięciu setach pokonała reprezentację Kanady, rozpoczęła się ceremonia wręczenia medali. Biało-Czerwoni oprócz srebrnych krążków odebrali czek na 315 tysięcy dolarów. Ostatnim akcentem były nominacje do drużyny marzeń.


W niej najwięcej miejsc przypadło Brazylijczykom - Lucas Saatkamp (środkowy), Thales Hoss (libero) i atakujący, który napsuł nam najwięcej krwi podczas bezpośredniego meczu, czyli Alan Souza (MVP).


Czytaj więcej



S

zybko łatwo i przyjemnie reprezentacja Polski we wtorek pokonała Iran. W ostatniej serii gier w Pucharze Świata wygrała 3:0 i zapewniła sobie drugie miejsce na imprezie w Japonii. To czwarty turniej w tym roku, który zespół Vitala Heynena zakończył na podium!


Godzinę i dziewięć minut potrzebowali polscy siatkarze, by w bardzo dobrym stylu rozprawić się z Iranem, który przed ostatnią kolejką Pucharu Świata miał cztery wygrane i sześć przegranych i zajmował siódme miejsce. Przez całe spotkanie Biało-Czerwoni mieli wysoką formę w ofensywie.


Świetni byli Maciej Muzaj i Wilfredo Leon, którzy skończyli spotkanie - odpowiednio - z 70. i 65. proc. skutecznością (14 punktów na 20 ataków atakującego i 13 na 20 przyjmującego). Pozostali także atakowali ponadprzeciętnie.




S

potkanie Polska - Iran zakończyło się zwycięstwem Biało-Czerwonych 3:0 (25:18, 25:18, 25:16) w meczu ostatniej kolejki Pucharu Świata siatkarzy. Polacy przypieczętowali w ten sposób srebrny medal japońskiego turnieju. Ze złota już w poniedziałek mogła cieszyć się Brazylia.


Reprezentacja Polski na kolejkę przed końcem zajmowała drugie miejsce w tabeli Pucharu Świata. Biało-Czerwoni w poniedziałek z kłopotami pokonali Kanadę 3:0 i walczą już tylko o srebrne medale. Wszystko dlatego, że swój mecz wygrała Brazylia, która ma dwa zwycięstwa więcej od podopiecznych Heynena.


Iran plasował się na siódmym miejscu w tabeli i miał na swoim koncie cztery zwycięstwa. Ostatnio przegrał 2:3 z Włochami. Przy korzystnym układzie zdarzeń ekipa z Azji miała szansę awansować o jedną pozycję na koniec turnieju.