X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

O

NICO Warszawa podpisało kontrakt z doświadczonym rozgrywającym Michałem Kozłowskim. 34-letni zawodnik będzie reprezentował barwy klubu ze stolicy przez najbliższe dwa sezony.


Przychodzę do ONICO pomóc swoim doświadczeniem. Postaram się zrobić wszystko, by naciskać Antoine’a, motywować go do jeszcze lepszej gry. Nie skupiam się na sobie, najbardziej interesuje mnie to, jak będzie wyglądała drużyna. Chciałbym powalczyć o medal, bo do tej pory w swojej przygodzie z siatkówką zdobyłem tylko jeden krążek mistrzostw Polskipowiedział Kozłowski.


"Kozi" to doświadczony rozgrywający, który w trudnych momentach gwarantuje boiskowy spokój i wysoki poziom sportowy. Jestem przekonany, że jego wieloletnie doświadczenie na plusligowych parkietach pomoże drużynie w dalszym rozwoju, a jego postać pozytywnie wpłynie na wszystkich zawodników – skomentował prezes ONICO Warszawa Piotr Gacek.


Michał Kozłowski urodził się 16 lutego 1985 roku w Gorlicach. Seniorską karierę rozpoczął w Kędzierzynie-Koźlu, skąd w 2007 roku trafił do AZS Nysa. Najwięcej czasu spędził w Farcie Kielce (2008-2013), z którego przeniósł się do Rzeszowa. W międzyczasie grał też na wypożyczeniu w Częstochowie, a w 2014 roku zdecydował się wyjechać za granicę. Najpierw reprezentował barwy ACH Volley Lublana, później występował też we francuskim AS Cannes. W 2016 roku wrócił na polskie boiska, przez rok broniąc barw Espadonu Szczecin, a następnie Trefla Gdańsk, z którym dotarł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów 2018/19. Na swoim koncie Kozłowski ma dwa tytuły mistrza Słowenii, dwa puchary Słowenii, brązowy medal mistrzostw Polski, a także Puchar Polski. Łącznie na boiskach PlusLigi wystąpił w 197 meczach. Nowy rozgrywający ONICO mierzy 191 cm wzrostu, jego zasięg w ataku to 337 cm, a w bloku 312 cm.


Przeczytaj również ... 'Czasami lubię założyć szpilki' mówi Jovana Brakocević.





PZPS, Volley-World








Dodał/a Admin

Nasza portal oferuje ponad 10 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






P

olska pokonała Brazylię 3:2 (25:19, 17:25, 14:25, 25:20, 15:10) w meczu o piąte miejsce mistrzostw świata juniorek U20, które rozgrywane są w Meksyku. Złoty medal zdobyła Japonia po zwycięstwie nad Włochami 3:2 (23:25, 21:25, 25:20, 25:19, 15:12), a brązowy Rosja, wygrywając z Turcją 3:1 (25:22, 26:28, 25:19, 29:27)


W meczach półfinałowych Japonia pokonała Rosję 3:2 (18:25, 26:24, 25:13, 18:25, 15:12), a Włochy zwyciężyły Turcję 3:2 (19:25, 24:26, 25:21, 25:16, 18:16).


Również przedostatni mecz polskich siatkarek był dramatyczny. Biało-czerwone wygrały z Chinami 3:2 w rywalizacji o miejsca 5-8. - Jesteśmy wojownikami. Nasze serca są najlepszą ccechą reprezentacji Polski. Oczywiście chcemy wygrać z Brazylią - mówiła Oliwia Bałuk. Trener Waldemar Kawka podkreślił, że jego podopieczne odniosły sukces awansując do c



P

olki wygrały z Chinkami 3:2 w meczu o miejsca 5-8 mistrzostw świata juniorek odbywających się w Meksyku. To już drugie spotkanie tych reprezentacji. W pierwszym meczu podczas fazy grupowej podopieczne Waldemara Kawki przegrały 2:3.


Set inauguracyjny od początku miał wyrównany przebieg, a jeśli którejś z drużyn udawało się "odskoczyć" na dwa punkty, to były to Chinki. Azjatki nawet w końcówce wyszły na prowadzenie, jednak wtedy w grze Biało-Czerwonych zaczął funkcjonować blok.


Dodatkowo nasze siatkarki w najważniejszej części tej partii poprawiły skuteczność w ataku, jak również umiejętnie wykorzystały pojawiające się w grze rywalek błędy. Dzięki temu set otwierający, po grze na przewagi, padł łupem Polek.


Czytaj więcej



P

olskie siatkarki wygrały drugie spotkanie w ramach przygotowań do kwalifikacji olimpijskich. W Ostrowcu Świętokrzyskim po wyrównanym meczu pokonały reprezentację Białorusi 3:2 (21:25, 25:18, 21:25, 25:23, 15:12).


Biało-czerwone w pierwszym meczu turnieju zamierzyły się z Czeszkami i triumfowały 4:0. Trenerzy obu zespołów zgodzili się bowiem na rozegranie dodatkowej partii. W niedzielę trener Jacek Nawrocki dokonał roszad w składzie. Miejsca w wyjściowej "szóstce" zachowały jedynie Joanna Wołosz, Magdalena Stysiak i Katarzyna Zaroślińska-Król. Wolne dostała znów Malwina Smarzek, która nie została nawet zgłoszona do meczu.


Od początku w szeregach finalistek Ligi Narodów szwankowało przyjęcie, przez co Wołosz nie