X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

W

trzecim meczu rywalizacji o miejsca 7-8 Ligi Siatkówki Kobiet, E.Leclerc Radomka Radom przegrała z Energą MKS-em Kalisz 0:3. Podopieczne trenera Jacka Skroka ostatecznie zakończyły rozgrywki w sezonie 2018/19 na ósmej pozycji.


Nie tak wyobrażały sobie zakończenie sezonu 2018/19 przed własną publicznością siatkarki E.Leclerc Radomki Radom. Po dwóch pierwszych spotkaniach w rywalizacji o miejsca 7-8 był remis 1:1, a oba spotkania kończyły się dopiero po tie-breakach.


Trzeci pojedynek miał jednak jednostronny przebieg. Niestety dla gospodyń, lepsze były siatkarki z Kalisza, które wygrały w trzysetowym boju. Ostatecznie to Energa MKS Kalisz zajęła w sezonie 2018/19 Ligi Siatkówki Kobiet siódmą lokatę, a E.Leclerc Radomka Radom ósmą.


Po pierwszych piłkach inauguracyjnej partii wydawało się, że rywalizacja może przebiegać dość wyrównanie (3:3). Szybko jednak sytuację zmieniły przyjezdne, kilkoma dobrymi akcjami nieco „odjeżdżając” z wynikiem (8:4).


Przeczytaj również ...'Czasami lubię założyć szpilki' mówi Jovana Brakocević.


Siatkarki Radomki były blisko odrobienia strat (8:9), lecz ponownie do głosu doszły zawodniczki z Kalisza, całkowicie dominując swojego przeciwnika (20:10). Do końca odsłony nie doszło już do żadnego zwrotu akcji, dlatego MKS pewnie objął prowadzenie w spotkaniu.


W drugiej odsłonie gra zdecydowanie bardziej się zacieśniła. Mianowicie raz jedna, a raz druga strona na chwilę przejmowała inicjatywę, co odzwierciedlał wynik (2:4, 7:5). Z takiej formy rywalizacji lepiej wyszedł zespół gości, który ponownie zaczął budować solidniejszą przewagę (13:9). Radomianki poprawiły swoje błędy, dlatego powróciły one do zdobywania punktów, dzięki czemu wciąż pozostawały w grze (16:18). Podopieczne Jacka Pasińskiego nie utrzymały swojego prowadzenia, toteż na tablicy pojawił się wynik 20:20. Od tego stanu raz jeszcze doszło do wymiany ciosów, a w niej nieznacznie lepiej odnalazła się Energa.


Przeczytaj również ...Syn marnotrawny powraca ! Zagra w Asseco Resovii Rzeszów.


Przewaga kaliszanek przeniosła się również na trzecią odsłonę (3:5). Zawodniczki prowadzone przez Jacka Skroka próbowały odmienić losy meczu (6:5), lecz Energa szybko powróciła do dominacji nad przeciwnikiem, konsekwentnie budując nad nim dystans (9:6). Gospodynie nie złożyły jednak broni, dzięki czemu udało im się raz jeszcze „złapać” oponentki (13:14).


Następnie miał miejsce wyrównany fragment spotkania. Taki stan rzeczy utrzymał się do rezultatu 18:18, gdyż cztery kolejne punkty padły łupem MKS-u. E.Leclerc Radomka starała się jeszcze odpowiedzieć (20:22), jednakże zespół gości wykorzystał sposobność do zamknięcia spotkania, ostatecznie kończąc sezon na siódmym miejscu w tabeli.


Przeczytaj również ...Chemik Police zmieciony z parkietu ! Budowlani Łódź z pierwszym półfinałowym zwycięstwem .


Patrząc na statystyki to bezapelacyjną liderką drużyny z Radomia była Brittany Abercrombie, która zgarnęła siedemnaście punktów. Wszystkie z nich dokonała w ataku, zbijając piłki z 45-procentową skutecznością. Po drugiej stronie siatki prym wiodły Rebecka Lazic oraz Ewelina Brzezińska. Atakująca zgarnęła bowiem 15 „oczek” na swoje konto, kończąc przy tym 13 z 24 posłanych do niej piłek. Brzezińska natomiast atakowała na poziomie 50 procent (11/22). Ponadto dołożyła ona dwa asy serwisowe i jeden blok.


Co ciekawe, radomianki lepiej spisały się od rywala na przyjęciu, mając na koncie 42% przyjęcia pozytywnego (MKS zaledwie 35%). Przyjezdne okazały się jednak zdecydowanie lepsze w bloku (10 do 3) oraz na zagrywce, posyłając sześć asów (Radomka tylko jednego, mając większą ilość błędów z pola serwisowego). W ataku natomiast nieznacznie lepiej poradziły sobie zawodniczki z Kalisza (39% do 37% skuteczności na korzyść gości).


Wynik meczu



E.Leclerc Radomka Radom vs Energa MKS Kalisz   0:3   (15:25, 23:25, 20:25)

E.Leclerc Radomka Radom : Sakradzija (9), Grabka, Bałucka (4), Borawska (2), Abercrombie (17), Ponikowska (3), Drabek (libero) oraz Pelczarska (1), Molenda (3), Kubacka, Biała (4), Szczepańska (1).

Energa MKS Kalisz : Ogoms (7), Strózik (6), Budzoń (4), Lazic (15), Cygan (5), Brzezińska (14), Kulig (libero) oraz Wańczyk, Dybek.

MVP : Adrianna Budzoń ( Energa MKS Kalisz )



Stan rywalizacji (do 2 zwycięstw): 2:1 dla Energa MKS Kalisz W meczu o miejsce 7.



PZPS, Volley-World






Volley-World , Nadesłał : Tomasz Dan , Redaktor artykułu : Jacek Kool






Dodał/a Jacek Kool

Nasza portal oferuje ponad 10 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






S

iatkarze Asseco Resovii rozegrali w niedzielę bardzo dobrą partię i po zaciętej walce pokonali Aluron Virtu CMC Zawiercie 3:1. To czwarte zwycięstwo naszej drużyny w tym sezonie przedłużające jej szanse na awans do fazy play-off.


MVP spotkania, w którym szczególnie emocjonujący był czwarty, grany na przewagi, set został Zbigniew Bartman. W piątek na Podpromie przyjadą Czarni Radom.


Resovia wybiegła do starcia z Jurajskimi Rycerzami mocno zdeterminowana. Rywale także. Grały emocje i nerwy. To było twarde starcie. Każdy starał się kończyć swoje akcje w pierwszym uderzeniu. Po autowym ataku Grzegorza Boćka, który przestrzelił kilka kontr, było 10:8 dla gospodarzy.


Po dwóch obiciach ze śr



W

meczu drugiej z trzecią drużyną SuperLegi Sir Safety Conad Perugia wygrała z Leo Shoes Modeną 3:1. Kluczowymi postaciami w swoich zespołach byli reprezentanci Polski - Wilfredo Leon oraz Bartosz Bednorz, którzy zapisali na swoim koncie odpowiednio 32 i 21 punktów.


Przed spotkaniem ekipa z Perugii zajmowała drugie miejsce w tabeli, tracąc do liderującego Cucine Lube Civitanova cztery punkty.


Trzecie miejsce przypadało z kolei Modenie, która miała identyczny dorobek punktowy, ale podobnie jak zespół Mateusza Bieńka, rozegrała dotychczas o jeden mecz mniej od drużyny Heynena i Leona.


Na początku pierwszego seta oba zespoły prowadziły wal



W

niedzielnym spotkaniu 10. kolejki PlusLigi ekipa MKS-u Będzin pokonała Cuprum Lubin 3:2 i tym samym odniosła drugie zwycięstwo ligowe w tym sezonie.


Gospodarze przegrywali już w tym starciu 1:2 w setach oraz 8:13 w czwartej partii, aby odrobić straty i zainkasować dwa meczowe punkty. Niesamowitych emocji dostarczył tie-break, który został zakończony czerwoną kartką!


Przed tym spotkaniem zawodnicy Cuprum mogli pochwalić się dwoma zwycięstwami z rzędu bez straty seta, podczas gdy będzinianie po sensacyjnym triumfie w Olsztynie nad Indykpolem AZS 3:2, przegrali w analogicznych rozmiarach z Asseco Resovią Rzeszów.


Ekipa z Zagłębia Dąbrowskiego miała przed niedzielną rywalizacją niechlubny