X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

K

SZO Ostrowiec przegrało z BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała 1:3 (25:18, 12:25,16:25, 14:25) w meczu kończącym czwartą kolejkę Ligi Siatkówki Kobiet. MVP Emilia Mucha.Pierwszy set był wyrównany do stanu 8:7. Następnie gospodynie odskoczyły na 12:7. Bielszczanki jeszcze zmniejszyły straty do 16:14, ale KSZO utrzymało prowadzenie.


Drugi set rozpoczął się fatalnie dla miejscowych. Po dobrych zagrywkach Emilii Muchy gospodynie nie potrafiły wyprowadzić swojego pierwszego ataku, co skutkowało bezpośrednim oddawaniem punktów swoim rywalkom lub dawaniem zawodniczkom BKS-u możliwości gry kontratakiem. W efekcie czego szybko zrobiło się 0:6. W drużynie Frantiska Bockaya nie funkcjonował żaden element, a pierwszy punkt jaki jego podopiecznym udało im się zdobyć samodzielnie nastąpił po pojedynczym bloku Dorsman (4:10).


Bielszczanki grały bardzo swobodnie, a najlepszym tego przykładem był atak Julii Nowickiej z drugiej piłki przy stanie 5:13. Fatalne błędy w ataku popełnione przez wszystkie miejscowe zawodniczki nie napawały optymizmem kibiców zgromadzonych w hali w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdyż po niezłym pierwszym secie gra ich drużyny całkowicie się załamała. Wystarczył dobry plas, czy prosty serwis przyjezdnych, a ich rywalki się gubiły. W efekcie czego, po dobrym zagraniu Olivii Różański bielszczanki wygrały drugiego seta do 12, a o zakończonej partii gospodynie z pewnością chciały jak najszybciej zapomnieć.


Trzecia odsłona meczu zaczęła się tak jak poprzednia. Dobre zagrywki Kornelii Moskwy połączone ze świetnie funkcjonującym systemem gry blok-obrona dały jej drużynie prowadzenie 5:0. Zawodniczki BKS-u grały bardzo dobrze w każdym elemencie, a gdyby ograniczyły ilość błędów własnych, to ich rywalki miałyby jeszcze większe problemy. Pojedyncze dobre akcje Anny Miros to było zdecydowanie za mało na rozpędzone przyjezdne.



Kiedy Katarzyna Konieczna zatrzymała na pojedynczym bloku Paulę Słonecką, trener Bockay poprosił o przerwę, gdyż na tablicy wyników było już 5:14. Dwie wygrane akcje po wziętym czasie nie poprawiły sytuacji gospodyń w tym secie. Wydawało się, że podobnie jak w poprzednim zawodniczki Piekarczyka pewnie doprowadzą go do końca, a gospodynie musiały skupiać się tylko na próbie odbudowania własnej gry, aby mogły powalczyć jeszcze w czwartej partii. Skuteczny atak Olivii Różański dał jej drużynie aż osiem piłek setowych. Zawodniczka ta wykorzystała już pierwszą z nich i po obiciu rąk blokujących zakończyła seta.






W czwartym secie nic się nie zmieniło. Trzykrotnie z prawej flanki zapunktowała Katarzyna Konieczna, dwa asy serwisowe dołożyła Emilia Mucha i na tablicy wyników było 7:0 dla przyjezdnych. Wprawdzie gospodynie próbowały jeszcze się motywować do walki, ale pomyłki jakie popełniały z każdą akcją odbierały im wiarę, że są w stanie powalczyć z lepiej dysponowanymi rywalkami.


W zasadzie prawie każda ich akcja obarczona była mniejszym bądź większym błędem, których siatkarki spod Dębowca nie wybaczały. Po raz kolejny świetny blok Kornelii Moskwy zmusił trenera Bockaya do wzięcia czasu, jednak patrząc na postawę jego zawodniczek i ich mowę ciała wydawało się, że w połowie seta pogodziły się one z porażką w tym spotkaniu (7:15).


Pomyłki w przyjęciu popełniane przez kolejne zawodniczki KSZO przesądziły o wyniku, a miejscowym groziło, że w całym secie nie uzbierają 10 punktów. Ostatecznie udało im się ugrać 14, a poza pierwszym setem ich dyspozycja pozostawiała wiele do życzenia. Po ataku z drugiej piłki Julii Nowickiej bielszczanki mogły się cieszyć z odniesienia drugiego zwycięstwa w tym sezonie.




Wynik meczu



KSZO Ostrowiec Świętokrzyski vs BKS Profi Credit Bielsko-Biała   1:3   (25:18, 12:25, 16:25, 14:25)

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski : Wojtowicz (7), Gejko (1), Miros (15), Dorsman (12), Tracz (2), Słonecka (9), Kucińska (libero) oraz Oktaba, Wołoszyn oraz Zackiewicz (1ibero) i Rdzanek (libero) i Grzechnik.

BKS Profi Credit Bielsko-Biała : Nowicka (5), Różański (19), Konieczna (11), Herelova (6), Moskwa (14), Mucha (19), Maj-Erwardt (libero) oraz Welnna (1), Jagodzińska i Świrad (1).

MVP : Emilia Mucha ( KSZO Ostrowiec Świętokrzyski )



PZPS, Volley-World








Dodał/a Magda Nietrzaska

Nasza portal oferuje ponad 10 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 3

Komentarze 3

  • Dodał Aga
  • 43 tydzień i 3 dni , 14:55

Dobry meczyk .

  • Dodał Kibol
  • 43 tydzień i 5 dni , 00:12

Tylko jeden set , to pograły Ostrowczanki ...

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






B

iało-Czerwoni wygrali z Hiszpanią 3:0 (25:18, 25:13, 25:16) w 1/8 finału mistrzostw Europy. W ćwierćfinale siatkarze Vitala Heynena zmierzą się z reprezentacją Niemiec, która wcześniej wygrała z Holandią.


Reprezentacja Polski kroczy na tych mistrzostwach od zwycięstwa do zwycięstwa. Nie inaczej było w 1/8 finału mistrzostw Europy przeciwko Hiszpanii. Biało-Czerwonym z pewnością udzielił się ogłuszający doping polskich kibiców, którzy już dwie godzin przed meczem czekali w gigantycznej kolejce do wejścia. Od pierwszego gwizdka można było dostrzec energicznie poruszających się Polaków, którzy dodatkowo głośno się motywowali do jak najlepszego rozpoczęcia meczu. Pierwsze akcje przebiegały pod dyktando naszych. Finezyjnie piłki Fabiana Drzyzgi kończyli wszyscy i zrobiło się 6:2.


Czytaj więcej



K

inga Wojtasik i Katarzyna Kociołek podzieliły los Piotra Kantora i Bartosza Łosiaka i nie wywalczyły kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w chińskim turnieju w Haiyang. Polki musiały uznać wyższość hiszpańskiej pary Liliana/Elsa i zmagania w Chinach zakończyły porażką 0:2.


Przypomnijmy, że Kinga Wojtasik i Katarzyna Kociołek w ostatniej chwili dowiedziały się o tym, że wystąpią w Haiyang. Do turnieju dostały się z listy rezerwowej po tym, jak z powodu kontuzji wycofały się Słowaczki.


Polki przerwały wakacje i wyruszyły do Chin, gdzie robiły wszystko, by pokazać, że tanio skóry nie sprzedadzą. Awansowały do trzeciej rundy i przegrały z Czeszkami, by później pokonać gospodynie. O awansie do



P

iotr Kantor i Bartosz Łosiak, którzy w chińskim Haiyang walczyli o kwalifikację olimpijską w chińskim Haiyang, przegrali z rosyjskim duetem Semenow/Leszukow 0:2. Tym samym biało-czerwoni odpadli z turnieju, zapisując na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo w trzeciej fazie, z kolei ich rywale awansowali do finału.


Piotr Kantor i Bartosz Łosiak, pomimo kontuzji, z którymi zmagają się przez cały sezon, dzielnie walczyli o awans na igrzyska olimpijskie. Ich marzenia o zdobyciu biletu już w Chinach przerwała rosyjska para Semenow/Leszukow.


W premierowej odsłonie biało-czerwoni zupełnie nie mogli poradzić sobie ze świetnie dysponowanymi rywalami. To gracze Sbornej dyktowali warunki gry i mieli