X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

M

ilan Katić, który przez ostatnie lata reprezentował barwy PGE Skry Bełchatów w nowym sezonie 2021/22 PlusLigi będzie występował w szeregach beniaminka z Lublina, czyli LUK Politechniki.


- Moją rolą było zawsze pomóc drużynie w trudnych momentach. Wtedy nie można tylko myśleć o swoich statystykach i indywidualnej grze. Zawsze robiłem wszystko, żeby drużyna wygrała – tak mówił w maju, cytowany przez Polsat Sport, odchodząc z poprzedniego klubu.


Przez cztery ostatnie sezony zapisywał się w historii PGE Skry Bełchatów, zdobywając z tym klubem mistrzostwo Polski i dwa Superpuchary Polski. Z reprezentacją Serbii wygrywał Siatkarską Ligę Narodów i stawał na podium mistrzostw Europy.


– Milan to zawodnik znany z cech, które bardzo cenimy, jego zaangażowanie i oddanie drużynom, które reprezentuje czynią go niezawodnym. Jego obycie w walce o najwyższe cele oraz umiejętność adaptowania się do ról, które są mu przydzielane z pewnością dadzą komfort sztabowi trenerskiemu. Miniony sezon pokazał jego wszechstronność, sprawdzał się jako podstawowy przyjmujący i jako joker. Wiem, że dzięki Milanowi jesteśmy bliżej realizacji naszych celów. Jego siatkarskie atrybuty sprawiają, że kadra, którą przedstawimy PlusLidze, jest niezwykle wszechstronna i urozmaicona – zauważył Krzysztof Skubiszewski, prezes LUK Politechniki Lublin.


Przed Katiciem szósty sezon w PlusLidze. Zanim trafił do Skry Bełchatów, reprezentował Łuczniczkę Bydgoszcz. Tam miał okazję poznać Jana Nowakowskiego i Bartosza Filipiaka. Wcześniej występował na parkietach Serbii i Turcji.



Bardzo się cieszę na grę w LUK Politechnice Lublin. Ta Drużyna debiutuje w PlusLidze, więc będę miał zaszczyt być częścią jej Historycznego sezonu. Dam z siebie wszystko, byśmy jak najlepiej reprezentowali klub i miasto. Znam nasz skład i wiem, że jesteśmy w stanie powalczyć o naprawdę dobry wynik. Dużo rozmawiałem z Nevenem Majstoroviciem, który niezwykle ciepło wypowiadał się o klubie, ludziach, którzy go tworzą i o samym mieście. Do zobaczenia na halipowiedział Milan Katić.







Żródło : , Nadesłał : Informacja własna , Redaktor artykułu : Sebastian Tomczyk






Dodał/a Sebastian Tomczyk

Nasza portal oferuje ponad 12 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wyszukiwarka

Śledź nas

Poczytaj najnowsze informacje o nas w sieciach społecznościowych!


Pobierz najnowsze wiadomości dostarczane codziennie!

Wpisz swój email, zapisz się do newslettera.

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






J

acek Nawrocki złożył rezygnację z funkcji trenera reprezentacji Polski siatkarek. Ostatnio szkoleniowiec prowadził Biało-Czerwone w mistrzostwach Europy. Polski Związek Piłki Siatkowej przyjął jego dymisję.


O rezygnacji Jacka Nawrockiego poinformował PZPS poprzez media społecznościowe. Dotychczasowy szkoleniowiec kadry pracował z drużyną narodową od 2 kwietnia 2015 roku.


Po mistrzostwach Europy postanowił rozwiązać umowę za porozumieniem stron, a jego wniosek został przyjęty.


Pod wodzą Nawrockiego nasza żeńska reprezentacja zdobyła srebrny medal Igrzysk Europejskich w Baku w 2015 r., dwa lata temu w mistrzostwach Europy była czwarta, a w Lidze Narodów piąta.


Czytaj więcej



W

drugim meczu półfinałowym EuroVolley 2021 obecni mistrzowie Europy, Serbowie, zmierzyli się z reprezentacją Włoch. Włosi, jako zwycięzcy tego spotkania, w jutrzejszym wielkim finale turnieju spotkają się ze Słowenią, natomiast Serbowie zagrają o brązowy medal przeciwko reprezentacji Polski.


Serbowie rozpoczęli dzisiejsze spotkanie od dwóch skutecznych ataków Marko Podraščanina (3:1). O pierwszą przerwę dla swojego zespołu poprosił trener Slobodan Kovač, gdy Włochom udało się dopowadzić do remisu (8:8).


Przyjmujący Marko Ivović popisał się asem serwisowym (12:11), natomiast po włoskiej stronie na lewym skrzydle zapunktował najskuteczniejszy jak do tej pory zawodnik swojej drużyny, Alessandro Michieletto, wyprow



R

eprezentacja Serbii wygrała z Holandią 3:0 (25:23, 25:20, 27:25) w ramach ćwierćfinału siatkarskich mistrzostw Europy. Obrońcy tytułu jako pierwsi zameldowali się w fazie finałowej mistrzostw, która odbędzie się w Katowicach.


Serbowie poza bardzo wyrównanym spotkaniem z Biało-Czerwonymi przeszli przez fazę grupową jak burza. Z drugiej pozycji trafili właśnie na Turcję. Naturalnym faworytem przed meczem byli Serbowie, obrońcy tytułu mistrzowskiego.


Mecz jednak nie był dla nich zbyt przyjemnym doświadczeniem. Drużyna Slobodana Kovaca nie zagrała najlepszego spotkania, a po drugiej stronie doskonale spisywała się reprezentacji Turcji, napędzana młodymi i ambitnymi siatkarzami.


Po pełnym dramaturgii