X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

R

eprezentant Polski Karol nadal będzie bronił barw PGE Skry Bełchatów. 31-letni środkowy przedłużył kontrakt o dwa lata.


Zbliżający się sezon będzie dla Kłosa 12. w zespole Skry. "Niezmiernie się cieszę, że Karol zostaje z nami, bo to wspaniały siatkarz, ale i człowiek, taka dusza drużyny. Buduje atmosferę w szatni. Czas płynie szybko, ale to fakt, że mija już 11 lat, od kiedy Karol jest siatkarzem PGE Skry.


Pamiętam, gdy jako młody chłopak przychodził do nas z Warszawy, dziś staje się legendą klubu. Swoim doświadczeniem i autorytetem stał się też ważną postacią również dla młodszych kolegów.


Cieszę się, że przedłużyliśmy umowę, szczególnie w tym dziwnym okienku transferowym, które zaczęło się już jesienią" - stwierdził prezes Skry Konrad Piechocki cytowany na oficjalnej stronie internetowej klubu.


W karierze klubowej Kłos ma na koncie wiele sukcesów i wszystkie osiągnął ze Skrą. Z klubem z Bełchatowa reprezentant Polski zdobył m.in. trzy złote medale mistrzostw Polski, tyle samo razy triumfował w Pucharze Polski i cztery raz w Superpucharze Polski.



W Lidze Mistrzów wywalczył srebro i brąz. Identyczny dorobek ma w Klubowych Mistrzostwach Świata. Kłos od wielu lat jest powoływany do drużyny narodowej, z którą w 2014 roku zdobył mistrzostwo świata.







Żródło : , Nadesłał : Informacja własna , Redaktor artykułu : Magda Nietrzaska






Dodał/a Magda Nietrzaska

Nasza portal oferuje ponad 12 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wyszukiwarka

Śledź nas

Poczytaj najnowsze informacje o nas w sieciach społecznościowych!


Pobierz najnowsze wiadomości dostarczane codziennie!

Wpisz swój email, zapisz się do newslettera.

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






P

olska przegrała ze Słowenią 1:3 (25:17, 30:32, 16:25, 35:37) w półfinałowym meczu mistrzostw Europy siatkarzy. Jutro nasz zespół zagra o brązowy medal z pokonanym w spotkaniu Serbia - Włochy.


- Z meczu na mecz gramy coraz lepiej i to jest najbardziej pozytywne. Słoweńcy są jak najbardziej godnym przeciwnikiem. Mają wiele atutów. Są bardzo wszechstronni i dobrze wyszkoleni - powiedział mistrz świata z 1974 roku, Stanisław Gościniak.


Stanisław Gościniak nie ma wątpliwości, że jeżeli zagramy tak jaz Rosją to będzie dobrze. Polska w ostatnich meczach ze Słowenią przegrywała. - Trzeba wyrzucić z głowy tamte porażki i zastanowić się dlaczego tak było - mówi Stanisław Gościniak.


Mistrz świata podkreślił,



P

ochodzi z Tomaszowa Mazowieckiego, ma 56 lat i duże doświadczenie trenerskie. W ostatnich sezonach prowadził seniorską reprezentację Polski. Wcześniej pracował m.in. w Skrze Bełchatów i Lechii Tomaszów Mazowiecki.


- Zaczynam nowe wyzwanie. Wyzwaniem jest podjęcie pracy w mistrzu Polski, ale i zdobycie kredytu zaufania kibiców, którzy nie są do mnie przekonani. Najważniejsze są dla mnie dobre relacje z ludźmi, z którymi będę miał kontakt na co dzień – siatkarki, sztab szkoleniowy, pracownicy klubu.


Skupiam się na tym, co mamy do zrobienia, co jest przed nami. Ostatnie tygodnie były trudne. W końcu jestem na miejscu i chcę skupić się na czymś, czego ostatnimi laty mi brakowało, czyli codziennej, klubowej pracy – mówi Nawrocki.


Czytaj więcej



W

drugim meczu półfinałowym EuroVolley 2021 obecni mistrzowie Europy, Serbowie, zmierzyli się z reprezentacją Włoch. Włosi, jako zwycięzcy tego spotkania, w jutrzejszym wielkim finale turnieju spotkają się ze Słowenią, natomiast Serbowie zagrają o brązowy medal przeciwko reprezentacji Polski.


Serbowie rozpoczęli dzisiejsze spotkanie od dwóch skutecznych ataków Marko Podraščanina (3:1). O pierwszą przerwę dla swojego zespołu poprosił trener Slobodan Kovač, gdy Włochom udało się dopowadzić do remisu (8:8).


Przyjmujący Marko Ivović popisał się asem serwisowym (12:11), natomiast po włoskiej stronie na lewym skrzydle zapunktował najskuteczniejszy jak do tej pory zawodnik swojej drużyny, Alessandro Michieletto, wyprow