X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

S

iatkarze plażowi Piotr Kantor i Bartosz Łosiak oraz Grzegorz Fijałek i Michał Bryl poznali rywali, z którymi zmierzą się podczas turnieju olimpijskiego w Tokio. Losowanie grup odbyło się w poniedziałek w Moskwie.


W Tokio "Biało-Czerwoni" wystąpią jedynie w rywalizacji mężczyzn. W męskim i kobiecym turnieju zawodników podzielono na sześć grup po cztery pary w każdej.


Grzegorz Fijałek i Michał Bryl trafili do grupy E, w której wystąpią także Brazylijczycy Evandro i Bruno Schmidt, Chilijczycy Marco i Esteban Grimalt oraz Marokańczycy Mohamed Abicha i Zouheir Elgraoui.


W grupie F zagrają Piotr Kantor i Bartosz Łosiak, a ich rywalami będą: Japończycy Yusuke Ishijima i Katsuhiro Shiratori, Niemcy Julius Thole i Clemens Wickler oraz Włosi Daniele Lupo i Paolo Nicolai.


Do fazy play off - 1/8 finału - awansują po dwa najlepsze duety z każdej grupy, plus dwa z trzecich miejsc z najlepszym bilansem, a także dwie wyłonione z dodatkowej rywalizacji z udziałem pozostałych ekip, które były trzecie w grupach.



Grupa E:

Grzegorz Fijałek/Michał Bryl (Polska)

Evandro/Bruno Schmidt (Brazylia)

Marco Grimalt/Esteban Grimalt (Chile)

Mohamed Abicha/Zouheir Elgraoui (Maroko)

Grupa F:

Yusuke Ishijima/Katsuhiro Shiratori (Japonia)

Julius Thole/Clemens Wickler (Niemcy)

Daniele Lupo/Paolo Nicolai (Włochy)

Piotr Kantor/Bartosz Łosiak (Polska)







Żródło : , Nadesłał : Informacja własna , Redaktor artykułu : Beata Nowa






Dodał/a Beata Nowa

Nasza portal oferuje ponad 12 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wyszukiwarka

Śledź nas

Poczytaj najnowsze informacje o nas w sieciach społecznościowych!


Pobierz najnowsze wiadomości dostarczane codziennie!

Wpisz swój email, zapisz się do newslettera.

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






P

olska przegrała ze Słowenią 1:3 (25:17, 30:32, 16:25, 35:37) w półfinałowym meczu mistrzostw Europy siatkarzy. Jutro nasz zespół zagra o brązowy medal z pokonanym w spotkaniu Serbia - Włochy.


- Z meczu na mecz gramy coraz lepiej i to jest najbardziej pozytywne. Słoweńcy są jak najbardziej godnym przeciwnikiem. Mają wiele atutów. Są bardzo wszechstronni i dobrze wyszkoleni - powiedział mistrz świata z 1974 roku, Stanisław Gościniak.


Stanisław Gościniak nie ma wątpliwości, że jeżeli zagramy tak jaz Rosją to będzie dobrze. Polska w ostatnich meczach ze Słowenią przegrywała. - Trzeba wyrzucić z głowy tamte porażki i zastanowić się dlaczego tak było - mówi Stanisław Gościniak.


Mistrz świata podkreślił,



R

eprezentacja Serbii wygrała z Holandią 3:0 (25:23, 25:20, 27:25) w ramach ćwierćfinału siatkarskich mistrzostw Europy. Obrońcy tytułu jako pierwsi zameldowali się w fazie finałowej mistrzostw, która odbędzie się w Katowicach.


Serbowie poza bardzo wyrównanym spotkaniem z Biało-Czerwonymi przeszli przez fazę grupową jak burza. Z drugiej pozycji trafili właśnie na Turcję. Naturalnym faworytem przed meczem byli Serbowie, obrońcy tytułu mistrzowskiego.


Mecz jednak nie był dla nich zbyt przyjemnym doświadczeniem. Drużyna Slobodana Kovaca nie zagrała najlepszego spotkania, a po drugiej stronie doskonale spisywała się reprezentacji Turcji, napędzana młodymi i ambitnymi siatkarzami.


Po pełnym dramaturgii



W

drugim meczu półfinałowym EuroVolley 2021 obecni mistrzowie Europy, Serbowie, zmierzyli się z reprezentacją Włoch. Włosi, jako zwycięzcy tego spotkania, w jutrzejszym wielkim finale turnieju spotkają się ze Słowenią, natomiast Serbowie zagrają o brązowy medal przeciwko reprezentacji Polski.


Serbowie rozpoczęli dzisiejsze spotkanie od dwóch skutecznych ataków Marko Podraščanina (3:1). O pierwszą przerwę dla swojego zespołu poprosił trener Slobodan Kovač, gdy Włochom udało się dopowadzić do remisu (8:8).


Przyjmujący Marko Ivović popisał się asem serwisowym (12:11), natomiast po włoskiej stronie na lewym skrzydle zapunktował najskuteczniejszy jak do tej pory zawodnik swojej drużyny, Alessandro Michieletto, wyprow