X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

J

oanna Wołosz sięgnęła po trzecie mistrzostwo Włoch w karierze. Po raz drugi po zażartej walce okazała się lepsza od ekipy Malwiny Smarzek-Godek.


Imoco Volley Conegliano Joanny Wołosz od mistrzostwa Włoch dzieliła już tylko jedna wygrana z Igor Gorgonzolą Novara Malwiny Smarzek-Godek, ale jak pokazało pierwsze starcie w finale tych drużyn, można było spodziewać się kolejnego niezwykle zaciętego spotkania.


W sobotę w tie-breaku górą była ekipa polskiej rozgrywającej, dlatego też przeciwniczki z Novary musiały postawić wszystko na jedną kartę, aby rywalizacja ponownie przeniosła się do Conegliano (w finale toczyła się do dwóch zwycięstw).


Pierwsze dwie partie tego starcia zapowiadały kolejną walkę na noże, bowiem zakończyły się dopiero po grze na przewagi. Na tablicy wyników widniał remis 1:1 w setach, choć tak naprawdę to Igor mógł prowadzić 2:0 w meczu, jednak nie wykorzystał prowadzenia w inauguracyjnej partii.


W trzeciej odsłonie dominacja siatkarek z Conegliano była już wyraźna, a na plan pierwszy wybijała się przede wszystkim Paola Egonu, która w tym momencie meczu miała w dorobku aż 26 punktów.



Całe drugie finałowe starcie jedna z najlepszych atakujących świata zakończyła z 35 oczkami (w pierwszym uzbierała ich 37) i 60-procentową skutecznością w ataku, a polska rozgrywająca uzyskała ich 2 (oba blokiem). Na tle Egonu słabo wypadła Smarzek-Godek, która w sumie zdobyła 11 oczek (25-procentowa skuteczność w ataku).


Mecz zakończył się zwycięstwem Imoco 3:1 (31:29, 24:26, 25:18, 25:22), który we wtorkowy wieczór mógł się cieszyć z czwartego mistrzostwa Włoch w historii. Powody do radości miała też Wołosz, która tym samym sięgnęła po swoje trzecie scudetto w karierze (wcześniej 2018 i 2019).



Dodatkowo cały zespół z Conegliano pozostaje niepokonany od 15 grudnia 2019 roku, co oznacza, że nie przegrał już 63 meczów z rzędu.


Dla polskiej rozgrywającej i spółki na mistrzostwie Italii bieżący sezon się jeszcze nie skończył. 1 maja w Weronie stanie on do rywalizacji w jednodniowym finale z VakifBankiem Stambuł, z którym powalczy o swój pierwszy tytuł najlepszej drużyny w Europie. Będzie to też duża motywacja dla Wołosz, która również nie ma jeszcze w dorobku złotego medalu Champions League.







Żródło : , Nadesłał : Informacja własna , Redaktor artykułu : Beata Nowa






Dodał/a Beata Nowa

Nasza portal oferuje ponad 12 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wyszukiwarka

Śledź nas

Poczytaj najnowsze informacje o nas w sieciach społecznościowych!


Pobierz najnowsze wiadomości dostarczane codziennie!

Wpisz swój email, zapisz się do newslettera.

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






P

olskie siatkarki odniosły cenne zwycięstwo w Lidze Narodów. Pewnie pokonały Tajlandię 3:0.


Polki w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła przewyższały rywalki. W efekcie wygrały bardzo pewnie, bez straty seta.


Od początku nasze siatkarki prowadziły. W pierwszym secie ta przewaga nie była jednak duża. W najlepszym momencie sięgnęła trzech punktów. Tajki ambitnie walczyły, ale ostatecznie przegrały 23:25.


Wygrana partia mobilizująco podziałała na nasze zawodniczki. W kolejnych dwóch partiach kompletnie zdominowały wydarzenia na parkiecie.


Szansę od Jacka Nawrockiego dostało kilka zmiennicz



P

olskie siatkarki przegrały z Niemkami 0:3 (23:25, 20:25, 23:25) w 12. kolejce VNL 2021. Najlepiej podopieczne selekcjonera Jacka Nawrockiego grały w trzecim secie, ale ostatecznie przegrały każdą część meczu. To była ósma porażka Polski w rozgrywkach.


Polki wyszły na poniedziałkowe spotkanie w szóstce: Klaudia Alagierska, Magdalena Stysiak, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Malwina Smarzek, Katarzyna Wenerska i Zuzanna Górecka. Na libero jak zwykle grały - Maria Stenzel i Monika Jagła.


Po w miarę wyrównanym początku, "Biało-Czerwone" odskoczyły na kilkupunktowe prowadzenie - 8:5 na pierwszej przerwie technicznej, a potem nawet 10:5 i Felix Koslowski był zmuszony wziąć czas.


Niemki p



K

évin Klinkenberg nadal będzie reprezentował barwy Ślepska Malow Suwałki. Umowa z 31-letnim przyjmującym będzie obowiązywała do końca sezonu 2021/2022.


Przedłużenie kontraktu z belgijskim zawodnikiem sprawia, że linia przyjęcia biało-niebieskich została skompletowana.


Doświadczony zawodnik jest brązowym medalistą mistrzostw Europy kadetów (2007) i złotym medalistą Ligi Europejskiej (2013). W sezonie 2019/2020 Kévin Klinkenberg był pewnym punktem zespołu prowadzonego przez trenera Andrzeja Kowala, co zaowocowało przedłużeniem kontraktu na kolejny rok.


W trakcie minionej kampanii PlusLigi Belg występował na siatkarskich boiskach nieco rzadziej, ale w kluczowych punktach sezonu okazywał się być