X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

A

fera w reprezentacji Polski w siatkówce kobiet wciąż jest żywa. Niedawno siatkarki wystosowały pismo, w którym domagały się zwolnienia selekcjonera Jacka Nawrockiego.


Polski Związek Piłki Siatkowej nie rozważa jednak takiego posunięcia. Zamiast tego zachęca do rozmów. Pierwsze takie odbyły się ostatnio we Włoszech, gdzie na spotkanie z podopiecznymi udał się sam Nawrocki. Dyskusję określono mianem... konstruktywnej.


Przypomnijmy, afera w żeńskiej reprezentacji siatkarskiej wybuchła po bardzo udanym sezonie. Zawodniczki uznały, że czas działać i w specjalnie przygotowanym oświadczeniu pisały o brakach warsztatowych selekcjonera.


Zdaniem podopiecznych Jacek Nawrocki popełniał błędy w taktyce oraz podczas czasów, gdy nie potrafił udzielić odpowiednich wskazówek. Co gorsza, później pojawiły się jeszcze wiadomości, jakoby jeden z członków sztabu szkoleniowego miał wyjątkowo bliskie stosunki z jedną z siatkarek.


Pod specjalnie przygotowanym pismem podpisało się trzynaście reprezentantek Polski i skierowano je do władz Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Te jednak nie zamierzały przyznać racji sportsmenkom. PZPS w odpowiedzi poparł w pełni selekcjonera Nawrockiego i nawet przedłużył z nim kontrakt aż do 2022 roku.


Sprawa jest tym bardziej paląca, że Jacek Nawrocki niedługo będzie musiał ogłosić listę powołanych na turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich w Tokio. W styczniu w Apeldoorn (Holandia) biało-czerwone zmierzą się z gospodyniami, Bułgarkami i Azerkami.


W równoległej grupie walkę o awans toczyć będą Turczynki, Belgijki, Niemki i Chorwatki. Awans do turnieju olimpijskiego uzyska tylko jedna z ekip. Nawrocki, mając nóż na gardle, udał się do Włoch, by porozmawiać z kluczowymi zawodniczkami kadry. Jak podał portal onet.pl w dyskusji z selekcjonerem udział wzięły: Joanna Wołosz, Agnieszka Kąkolewska, Magdalena Stysiak, Malwina Smarzek-Godek oraz Zuzanna Górecka.







PZPS, Volley-WorldNadesłał Tomasz Zduniak






Volley-World , Nadesłał : Tomasz Dan , Redaktor artykułu : Jacek Kool






Dodał/a Jacek Kool

Nasza portal oferuje ponad 10 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






W

meczu drugiej z trzecią drużyną SuperLegi Sir Safety Conad Perugia wygrała z Leo Shoes Modeną 3:1. Kluczowymi postaciami w swoich zespołach byli reprezentanci Polski - Wilfredo Leon oraz Bartosz Bednorz, którzy zapisali na swoim koncie odpowiednio 32 i 21 punktów.


Przed spotkaniem ekipa z Perugii zajmowała drugie miejsce w tabeli, tracąc do liderującego Cucine Lube Civitanova cztery punkty.


Trzecie miejsce przypadało z kolei Modenie, która miała identyczny dorobek punktowy, ale podobnie jak zespół Mateusza Bieńka, rozegrała dotychczas o jeden mecz mniej od drużyny Heynena i Leona.


Na początku pierwszego seta oba zespoły prowadziły wal



S

iatkarze Asseco Resovii rozegrali w niedzielę bardzo dobrą partię i po zaciętej walce pokonali Aluron Virtu CMC Zawiercie 3:1. To czwarte zwycięstwo naszej drużyny w tym sezonie przedłużające jej szanse na awans do fazy play-off.


MVP spotkania, w którym szczególnie emocjonujący był czwarty, grany na przewagi, set został Zbigniew Bartman. W piątek na Podpromie przyjadą Czarni Radom.


Resovia wybiegła do starcia z Jurajskimi Rycerzami mocno zdeterminowana. Rywale także. Grały emocje i nerwy. To było twarde starcie. Każdy starał się kończyć swoje akcje w pierwszym uderzeniu. Po autowym ataku Grzegorza Boćka, który przestrzelił kilka kontr, było 10:8 dla gospodarzy.


Po dwóch obiciach ze śr



C

hoć nie brakowało wielkich emocji, to siatkarze PGE Skry wykonali swoją misję, którą było zwycięstwo za trzy punkty w Radomiu z tamtejszą Eneą Cerradem Czarnymi (3:1).


W niedzielnym spotkaniu kolegom na boisku nie mógł pomóc kapitan PGE Skry Mariusz Wlazły, który zachorował i wspierał kolegów jedynie z trybun. W roli kapitana zastąpił go Grzegorz Łomacz, a jako pierwszy atakujący zagrał Serb Dusan Petković.


Obie drużyny postawiły na mocną zagrywkę i od początku realizowały swoją taktykę. Z czasem to jednak PGE Skra zaczęła dominować - wszystko dzięki solidnej obronie i grze na kontrze.


Po kolejnej takiej akcji, kiedy w kontrataku akcję zakończył Norbert Huber (świetna zagrywka Jakuba Ko