X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

P

ewną wygraną nad Iranem reprezentacja Polski zakończyła Puchar Świata siatkarzy, który był jednocześnie ostatnią imprezą tegorocznego sezonu. Biało-Czerwoni wygrali 9 z 11 meczów, a jedną z najjaśniejszych postaci był Wilfredo Leon, wybrany do drużyny marzeń.


Tuż po zakończeniu ostatniego spotkania turnieju, w którym Japonia po pięciu setach pokonała reprezentację Kanady, rozpoczęła się ceremonia wręczenia medali. Biało-Czerwoni oprócz srebrnych krążków odebrali czek na 315 tysięcy dolarów. Ostatnim akcentem były nominacje do drużyny marzeń.


W niej najwięcej miejsc przypadło Brazylijczykom - Lucas Saatkamp (środkowy), Thales Hoss (libero) i atakujący, który napsuł nam najwięcej krwi podczas bezpośredniego meczu, czyli Alan Souza (MVP).


Sporym zaskoczeniem i ukłonem gospodarzy względem własnej reprezentacji był wybór aż dwóch reprezentantów Japonii - Yuki Ishikawy (przyjmujący) i Yuji Nishida (atakujący). Siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni prezentowali się na tym turnieju nadzwyczaj dobrze, zajmując miejsce tuż za podium.


porym zaskoczeniem i ukłonem gospodarzy względem własnej reprezentacji był wybór aż dwóch reprezentantów Japonii - Yuki Ishikawy (przyjmujący) i Yuji Nishida (atakujący). Siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni prezentowali się na tym turnieju nadzwyczaj dobrze, zajmując miejsce tuż za podium.


Dla 26-letniego siatkarza był to pierwszy sezon spędzony w reprezentacji Polski. Przyjmujący rozpoczął zmagania pod koniec lipca, kiedy zakończył dwuletnią karencję.


Leon już na początku sierpnia stał się podstawowym siatkarzem Vitala Heynena. Chociaż nie był wtedy zadowolony ze swojej formy, to wydatnie przyczynił się do najważniejszego celu, jaki wyznaczyła sobie reprezentacja na ten rok - awansu na igrzyska olimpijskie z gdańskiego turnieju kwalifikacyjnego.


Od 13 września do 15 października przed Polakami szykował się prawdziwy siatkarski maraton. Najpierw 9 spotkań w trzech krajach w ramach mistrzostw Europy, a dwa dni po zakończeniu czempionatu kolejne 11 na drugim końcu świata.


Dziś, tuż po zakończeniu sezonu wiemy, że z obu tych imprez siatkarze przywożą medale - brązowy z mistrzostw Europy i srebrny z Pucharu Świata. W każdym z nich pierwszoplanową rolę odgrywał Leon. Miewał słabsze momenty, jak każdy, ale w zdecydowanej większości był pierwszą opcją rozgrywających w ataku, a także, kiedy wchodził na zagrywkę, pierwszym koszmarem przyjmujących.


Sezon klubowy, podobnie jak poprzedni spędzi w Perugii, gdzie jego nowym trenerem będzie...Vital Heynen. Ich współpraca powinna w przyszłym - olimpijskim - sezonie, przynieść same korzyści.


Drużyna marzeń Pucharu Świata:

Najlepszy rozgrywający: Micah Christenson (USA)
Najlepsi przyjmujący: Wilfredo Leon (Polska), Yuki Ishikawa (Japonia)
Najlepsi środkowi: Maxwell Holt (USA), Lucas Saatkamp (Brazylia)
Najlepszy atakujący: Yuji Nishida (Japonia)
Najlepszy libero: Thales Hoss (Brazylia)
MVP: Alan Souza (Brazylia)







PZPS, Volley-World








Dodał/a Sebastian Tomczyk

Nasza portal oferuje ponad 10 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






A

fera w reprezentacji Polski w siatkówce kobiet wciąż jest żywa. Niedawno siatkarki wystosowały pismo, w którym domagały się zwolnienia selekcjonera Jacka Nawrockiego.


Polski Związek Piłki Siatkowej nie rozważa jednak takiego posunięcia. Zamiast tego zachęca do rozmów. Pierwsze takie odbyły się ostatnio we Włoszech, gdzie na spotkanie z podopiecznymi udał się sam Nawrocki. Dyskusję określono mianem... konstruktywnej.


Przypomnijmy, afera w żeńskiej reprezentacji siatkarskiej wybuchła po bardzo udanym sezonie. Zawodniczki uznały, że czas działać i w specjalnie przygotowanym oświadczeniu pisały o brakach warsztatowych selekcjonera.


Zdaniem podopiecznych Jacek Nawrocki popełniał błędy w taktyce oraz podcza



S

iatkarki Energa MKS-u Kalisz pokonały na własnym boisku DPD Legionovię Legionowo 3:1 (27:25, 25:18, 22:25, 25:21).


Do wyrównanej rywalizacji doszło w Kaliszu. Oba zespoły przed meczem legitymowały się bilansem 2-4 i zwycięstwo mogło, przynajmniej do zakończenia kolejki, objąć miejsce numer pięć w tabeli LSK.


Ostatecznie trzy punkty pozostały w Kaliszu. O triumfie zadecydował czwarty set, podczas którego żadna z drużyn nie potrafiła uciec na bezpieczną przewagę punktową


W pierwszym secie Kaliszanki szybko odskoczyły na 7:2. Legionovia zbliżyła się na dwa oczka, ale wkrótce różnica wynosiła już 4 oczka (10:6). W ataku aktywna była Hilary Hurley (16:11). W tej fazie seta kaliszankom przydarzył się bardzo duży



W

e wtorkowym meczu PlusLigi, rozgrywanym awansem z 14. kolejki, ekipa Jastrzębskiego Węgla po zaciętym widowisku pokonała we własnej hali BKS Visłę Bydgoszcz 3:2.


Jastrzębianie byli zdecydowanymi faworytami tej konfrontacji. Podopieczni Roberto Santillego przed tym meczem mieli na swoim koncie siedem rozegranych spotkań, po których plasowali sie na szóstym miejscu z bilansem czterech zwycięstw, trzech porażek i 12 punktów. Przed kilkoma dniami siatkarze z południa Polski pokonali we własnej hali beniaminka rozgrywek - Ślepsk Suwałki 3:0.


We wtorkowy wieczór zawitał do nich zespół, który fatalnie rozpoczął sezon, przegrywając sześć pierwszych spotkań. Bydgoszczanie mieli na swoim koncie tylko "oczko" za przegrany tie-break w Radomiu z Cerrad Czarnymi.


Czytaj więcej