X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

B

artosz Bednorz nie znalazł się w składzie reprezentacji Polski na Puchar Świata. Siatkarz nie ukrywa rozczarowania. Bartosz Bednorz ma za sobą udany sezon. Ze szczególnie świetnej strony pokazał się w Lidze Narodów. W Final Six był najlepiej punktującym turnieju, a do tego trafił do drużyny marzeń.


Trener Vital Heynen nie zdecydował się jednak na zabranie 25-latka na turniej kwalifikacyjny do igrzysk w Tokio jak i na mistrzostwa Europy. Z udziału w PŚ zrezygnował sam przyjmujący.


– To była moja decyzja – podkreślił zawodnik w rozmowie z radiem Unovolley. – Myślę, że była właściwa.


Heynen zdecydował się na powołanie Artura Szalpuka, Aleksandra Śliwki, Michała Kubiaka i Bartosza Kwolka, którego w składzie na ME zmienił Wilfredo Leon. – Zrobiłem wszystko, by być w kadrze. Trenerowi to nie wystarczyło, a ja nie miałem więcej argumentów. Jego decyzja była wielkim zaskoczeniem. Dla mnie była jak cios w serce. Nie mogłem w to uwierzyć! – mówił rozczarowany Bednorz, który opuścił PŚ, by lepiej przygotować się do sezonu klubowego.


Dla drużyny narodowej zrobiłbym wszystko, ale kiedy trener mówi takie rzeczy, to co ja mogę? Trudno jest się zmotywować po takich słowach... Jestem dumny, że mogę być częścią reprezentacji i być może w przyszłości w niej zagram, ale decyzja nie zależy ode mniedodał Bednorz.







PZPS, Volley-World








Dodał/a Sebastian Tomczyk

Nasza portal oferuje ponad 10 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wyszukiwarka

Śledź nas

Poczytaj najnowsze informacje o nas w sieciach społecznościowych!


Pobierz najnowsze wiadomości dostarczane codziennie!

Wpisz swój email, zapisz się do newslettera.

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






W

meczu kończącym pierwszą kolejkę Ligi Siatkówki Kobiet Stal Bielsko Biała pokonała na wyjeździe Radomkę Radom 3:1 (21:25, 25:21, 23:25, 22:25).


W mecz lepiej weszły przyjezdne, które po ataku DeHoog i bloku Smidovej prowadziły 6:3. Kilkupunktowa przewaga BKS-u utrzymywała się przez dłuższy czas. Przy zagrywce Kubackiej Radomka wyrównała na 15:15. Nieskuteczna gra ofensywna gospodyń pozwoliła BKS-owi ponownie odskoczyć (19:15).


Zagrywka Jerkov i atak Muchy umożliwiły wprawdzie Radomce zniwelowanie strat do jednego oczka( 19:20), ale końcówka należała jednak do bielszczanek, które po akcji Kornelii Moskwy objęły prowadzenie w meczu.


Przy zagrywce Izabeli Bałuckiej Radomka odskoczyła w drugim secie na



S

potkanie Polska - Iran zakończyło się zwycięstwem Biało-Czerwonych 3:0 (25:18, 25:18, 25:16) w meczu ostatniej kolejki Pucharu Świata siatkarzy. Polacy przypieczętowali w ten sposób srebrny medal japońskiego turnieju. Ze złota już w poniedziałek mogła cieszyć się Brazylia.


Reprezentacja Polski na kolejkę przed końcem zajmowała drugie miejsce w tabeli Pucharu Świata. Biało-Czerwoni w poniedziałek z kłopotami pokonali Kanadę 3:0 i walczą już tylko o srebrne medale. Wszystko dlatego, że swój mecz wygrała Brazylia, która ma dwa zwycięstwa więcej od podopiecznych Heynena.


Iran plasował się na siódmym miejscu w tabeli i miał na swoim koncie cztery zwycięstwa. Ostatnio przegrał 2:3 z Włochami. Przy korzystnym układzie zdarzeń ekipa z Azji miała szansę awansować o jedną pozycję na koniec turnieju.



S

zybko łatwo i przyjemnie reprezentacja Polski we wtorek pokonała Iran. W ostatniej serii gier w Pucharze Świata wygrała 3:0 i zapewniła sobie drugie miejsce na imprezie w Japonii. To czwarty turniej w tym roku, który zespół Vitala Heynena zakończył na podium!


Godzinę i dziewięć minut potrzebowali polscy siatkarze, by w bardzo dobrym stylu rozprawić się z Iranem, który przed ostatnią kolejką Pucharu Świata miał cztery wygrane i sześć przegranych i zajmował siódme miejsce. Przez całe spotkanie Biało-Czerwoni mieli wysoką formę w ofensywie.


Świetni byli Maciej Muzaj i Wilfredo Leon, którzy skończyli spotkanie - odpowiednio - z 70. i 65. proc. skutecznością (14 punktów na 20 ataków atakującego i 13 na 20 przyjmującego). Pozostali także atakowali ponadprzeciętnie.