X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

M

KS Ślepsk Suwałki nie pozwolił Stali Nysa na przedłużenie rywalizacji finałowej. Gospodarze trzeciego pojedynku przez większość meczu kontrolowali przebieg gry i triumfowali 3:1. Tym samym to na szyjach podopiecznych trenera Mateusza Mielnika zawisły złote medale. Najlepszym zawodnikiem czwartkowego meczu wybrano Kamila Skrzypkowskiego.


Początek spotkania nie miał większego tempa (4:3). Oba zespoły nie zwalniały ręki w polu zagrywki, po ataku z szóstej strefy Jakuba Rohnki gospodarze odskoczyli na trzy punkty (7:4). Gdy szczęśliwego asa dołożył Cezary Sapiński, o czas poprosił Krzysztof Stelmach (8:4). Goście wciąż nie radzili sobie z przyjęciem, po kolejnej punktowej zagrywce drugi raz interweniował szkoleniowiec przyjezdnych (10:4). Dopiero po nim atak po skosie skończył Łukasz Kaczorowski. W kolejnych akcjach nysanie starali się odrabiać straty, jednak gospodarze nie pozwolili im na serię. Zaczęły pojawiać się przedłużone akcje, jednak kończyły się one głównie zwycięstwem Ślepska (16:11). Z czasem sytuacja na boisku nie ulegała zmianie. W końcówce dobrą zmianę dał Jan Tomczak, po jego asie było już 22:15. Na siatce nie do zatrzymania był Wojciech Winnik, który kończył nawet trudne piłki (24:15). Atak Bartosza Bućko, blok na Skrzypkowskim oraz as Moustaphy M’Baye pozwoliły Stali obronić kolejne piłki setowe, dlatego czas wykorzystał trener Mielnik (24:18). Kropkę nad i atakiem po bloku w aut postawił Winnik.


Otwarcie drugiej partii również należało do Ślepska (5:3), jednak tym razem Stal po asie Kaczorowskiego szybko wyrównała (5:5). W kolejnych akcjach trwała gra punkt za punkt. Obie drużyny nie odpuszczały, skutecznie blok mijał atakujący Stali. Suwałczanie zaczęli popełniać proste błędy, co raz za razem wykorzystywali goście. Przy stanie 14:11 dla przyjezdnych o czas poprosił trener Mielnik. W trakcie seta szkoleniowiec Ślepska zdecydował się na podwójną zmianę – Tomczak i Szwaradzki zmienili Winnika i Gonciarza. Po kolejnym udanym zagraniu Rohnki przerwę wykorzystał Krzysztof Stelmach (14:15). Chociaż za sprawą skutecznych ataków z lewego skrzydła Stal odskoczyła, po asie Cezarego Sapińskiego dystans ponownie stopniał do jednego oczka (16:17). Dobrze w obronie grał Mateusz Czunkiewicz. Gdy długą akcję autowym atakiem zakończył Bartosz Bućko, Ślepsk odwrócił wynik (19:18). Do końca nie brakowało walki. Po ataku Kaczorowskiego goście mieli szanse na dopisanie do swojego konta seta (24:22), jednak nie wykorzystali ich. Po asie Rohnki grę przerwał jeszcze trener Stelmach (24:24). Podczas walki na przewagi suwałczanie również mieli piłki setowe. Ostatecznie po przedłużonej rywalizacji ostatnie słowo należało do Mateusza Nożewskiego.


Chociaż gospodarze rozpoczęli seta numer trzy od stanu 2:0, po nieudanym ataku było już 3:3. Stopniowo suwałczanie ponownie zaczęli przejmować inicjatywę, w szeregach Stali pojawiły się problemy z przyjęciem. Mimo interwencji trenera Stelmacha sytuacja na boisku nie uległa zmianie, gdy długą akcje skończył Wojciech Winnik Ślepsk prowadził już 12:6 i zawodników do siebie przywołał szkoleniowiec zespołu z Nysy. Przyjezdni z trudem zdobywali kolejne punkty. Pojedyncze ataki siatkarzy Stali (głównie przez środek) na niewiele się zdały.


Przeczytaj również ...'Czasami lubię założyć szpilki' mówi Jovana Brakocević.


Ślepsk wyraźnie górował na siatce, w ataku nie mylił się Kamil Skrzypkowski (17:11). Kolejne roszady w szeregach gości na nie pomagały, po drugiej stronie raz za razem akcje kończył Winnik. W końcówce o czas poprosił trener Stelmach (20:15). Po nim, przy zagrywkach Sebastiana Matuli goście odrobili kilka punktów, przy stanie 22:18 grę przerwał Mateusz Mielnik. Decydujące akcje padły po ataku Winnika i szczęśliwym asie po taśmie.


Przeczytaj również ...Syn marnotrawny powraca ! Zagra w Asseco Resovii Rzeszów.


Przyjezdni z nową energią weszli w czwartą odsłonę, początkowo utrzymując dwupunktową przewagę. Dopiero atak przez środek Wojciecha Sieka doprowadził do wyrównania (8:8). W kolejnych akcjach trwała zacięta walka, żadna z drużyn nie była w stanie zbudować prowadzenia (12:12). Nie brakowało mocnych ataków. Dopiero po bloku Sieka i Skrzypkowskiego na Kaczorowskim Ślepsk odskoczył na dwa oczka (16:14).


Przeczytaj również ...Chemik Police zmieciony z parkietu ! Budowlani Łódź z pierwszym półfinałowym zwycięstwem .


W dalszej fazie seta za dyskusje z sędziami goście zostali ukarani czerwoną kartką. Emocje nie pomagały gościom. Przy stanie 20:15 o czas poprosił jeszcze trener Krzysztof Stelmach. Siatkarze Stali do końca starali się odwrócić losy pojedynku. Autowy atak Nożewskiego dał serię piłek meczowych gospodarzom (24:19). Mecz zamknął autowym atakiem Kaczorowski.


Wynik meczu



MKS Ślepsk Suwałki vs ZAKSA Kędzierzyn Koźle   2:3   (25:16, 25:23, 19:25, 18:25, 12:15)

MKS Ślepsk Suwałki : Siek (11), Skrzypkowski (17), Rohnka (17), Sapiński (9), Winnik (21), Gonciarz, Filipowicz (libero) oraz Krupiński (libero), Tomczak (1), Szwaradzki (1) i Laskowski.

ZAKSA Kędzierzyn Koźle : Kaczorowski (20), Stolc, Bućko (20), M’Baye (5), Nożewski (7), Szczurek (2), Czunkiewicz (libero) oraz Długosz (7), Matula (2), Owczarz, Bułkowski (4) i Mucha.

MVP : Kamil Skrzypkowski (MKS Ślepsk Suwałki)



Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 3:0 dla MKS Ślepsk Suwałki w meczu o awans do Plus Ligi.





PZPS, Volley-World

Tabela Plus Ligi, sezon 2020/2021



#
Drużyna Mecze Punkty Sety Małe punkty
1
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2 6 6:0 150:106
2
Jastrzębski Węgiel 2 5 6:2 180:163
3
Verva Warszawa Orlen Paliwa 2 5 6:3 204:184
4
GKS Katowice 1 3 3:0 77:65
5
PGE Skra Bełchatów 1 3 3:1 101:99
6
Ślepsk Malow Suwałki 2 3 3:3 144:147
7
Cerrad Enea Czarni Radom 1 2 3:2 106:101
8
Aluron Virtu CMC Zawiercie 1 1 2:3 108:105
9
Cuprum Lubin 2 1 3:6 200:209
10
Indykpol AZS Olsztyn 2 1 2:6 171:185
11
MKS Będzin 2 0 1:6 141:171
12
Asseco Resovia Rzeszów 1 0 0:3 55:75
13
Stal Nysa 1 0 0:3 48:75


pokaż mniej
pokaż więcej







Żródło : 0 , Nadesłał : Informacja własna , Redaktor artykułu : Magda Nietrzaska






Dodał/a Magda Nietrzaska

Nasza portal oferuje ponad 11 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






J

astrzębski Węgiel udanie rozpoczął rywalizację w eliminacjach do Ligi Mistrzów siatkarzy. Polski zespół pokonał Stroitel Mińsk 3:0.


Zespół Jastrzębskiego Węgla występuje w roli gospodarza trzydniowego turnieju, w którym rywalizują w sumie trzy drużyny.


We wtorek siatkarze Luke'a Reynoldsa 3:0 pokonali Stroitel Mińsk, choć dwa pierwsze sety kończyły się walką na przewagi. Wydawało się, że po pewnym ligowym zwycięstwie w weekend z Asseco Resovią, polski zespół nie będzie miał problemów z białoruską ekipą, ale dopiero trzeci set przyniósł zdecydowaną dominację Jastrzębskiego Węgla.


Siatkarze z Mińska w dwóch pierwszych partiach utrzymywali trzypunktową przewagę nad jastrzębianami przez większość czasu.



S

iatkarki E.LECLERC MOYA Radomki Radom pokonały 3:0 (25:22, 25:22, 25:22) Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz w ostatnim meczu pierwszej kolejki TAURON Ligi.


Radomianki we wszystkich setach pokazały swoją przewagę nad rywalkami.W radomskim zespole doszło do bardzo wielu zmian - i na boisku, i na ławce trenerskiej.


Nowym szkoleniowcem zespołu został Włoch Riccardo Marchesi, a w składzie są m.in. Brazylijki Bruna Honorio i Andressa Picussa, Amerykanka Janisa Johnson oraz wracająca do Polski Katarzyna Skorupa, a także Julia Twardowska i Justyna Łukasik.


Nowy radomski zespół ma mieć zupełnie inną jakość, niż w poprzednim sez



W

piątek 25.09.2020 r. w meczu 3. kolejki PlusLigi siatkarzy GKS Katowice przegrali z Asseco Resovią Rzeszów 2:3. Mecz rozegrano w hali w Szopienicach.


GKS przystąpił do piątkowego meczu jako wicelider tabeli po wygranych na wyjeździe z MKS-em Ślepsk Suwałki 3:0 i u siebie ze Stalą Nysa 3:2. Resovia była ostatnia, ale rozegrała jeden mecz - wyjazdowy z Jastrzębskim Węglem, ulegając 0:3.


Drużynę z Rzeszowa z trybun wspierała głośna grupka fanów, która miała powody do zadowolenia w pierwszym secie.


Wprawdzie początek tej partii był wyrównany, ale przy stanie 7:9 trener GKS Katowice Grzegorz Słaby poprosił o czas, jakby przewidując, że coś się święci.


Czytaj więcej