X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

A

sseco Resovia zakończyła już sezon. Nastał czas sfinalizowania kolejnej już rewolucji kadrowej. Rzeszowski klub nie odkrył do tej pory żadnych kart, ale generalnie wiadomo, kto zostanie, kto może przyjść. Nowym nazwiskiem, wymienianym w kontekście 7. ekipy PlusLigi jest kanadyjski przyjmujący Steven Marshall.


Na celowniku szefów Asseco Resovii miał znajdować się Facundo Conte, reprezentant Argentyny, grający na pozycji przyjmującego, który od sezonu 2018/2019 występuje w brazylijskiej drużynie Funvic Taubaté.


Jest to bardzo dobry, ale także bardzo drogi zawodnik. Wygląda na to, że do Rzeszowa nie trafi w sezonie 2019/2020.


Obecnie coraz głośniej mówi się, że resoviaków może zasilić Steven Marshall. To też gracz występujący na pozycji przyjmującego, reprezentant Kanady. Ten mierzący 193 cm siatkarz, urodzony 23 listopada 1989 w Abbotsford, od sezonu 2018/2019 występuje w tureckiej Efeler Ligi, w drużynie İnegöl Belediyesi.


Przeczytaj również ...'Czasami lubię założyć szpilki' mówi Jovana Brakocević.


Marshall grał już w PlusLidze. Mianowicie w sezonie 2014/2015 reprezentował barwy Transferu Bydgoszcz. Następnie grał w niemieckim SVG Lueneburg. W latach 2016-2018 razem z ekipą Berlin Recycling Volleys dwukrotnie zdobywał mistrzostwo Niemiec.


Przeczytaj również ...Syn marnotrawny powraca ! Zagra w Asseco Resovii Rzeszów.


Ma na swoim koncie także sukcesy z reprezentacją Kanady. W 2017 roku wybrany został najlepszym przyjmującym Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Resovia potrzebuje przyjmujących, bo na liście zawodników, którzy odejdą znajdują się Mateusz Mika i Thibault Rossard. Czy nowym graczem resoviaków będzie Marshall, przekonamy wkrótce.





PZPS, Volley-World








Dodał/a Jacek Kool

Nasza portal oferuje ponad 10 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 2

Komentarze 2

Reska

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






Z

awodniczki Chemika Police i Developresu SkyRes Rzeszów poznały rywalki w Pucharze CEV. Pierwsza z ekip zmierzy się z tureckim Galatasaray Stambuł, natomiast zespół z Podkarpacia trafił na ASPTT Miluza z Francji.


W Luksemburgu dokonano losowania Pucharu CEV siatkarek. Do końca nie było wiadomo, czy wystąpią w nim siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów.


Zespół został przydzielony pierwotnie do Pucharu Challenge, lecz zgłosił chęć uczestnictwa w Pucharze CEV. W ostatniej chwili zwolniło się miejsce w tych ostatnich rozgrywkach, co skutkowało przeniesieniem do nich rzeszowianek.


Rywalkami Chemika Police w 1/16 finału Pucharu CEV zostały zawodniczki Galatas



E

nerga MKS Kalisz poinformowała o pozyskaniu kolejnej nowej zawodniczki. Po Justynie Łysiak czy Małgorzacie Jasek szeregi zespołu zdecydowała się zasilić Adela Helić. To poważne wzmocnienie kaliskiej ekipy. Serbska atakująca wraca do polskiej ligi po roku spędzonym we Francji w zespole RC Cannes.


Miniony sezon był dla Adeli Helić niezwykle udany. We francuskiej Ligue A wraz z RC Cannes sięgnęła po mistrzostwo Francji. W całych rozgrywkach serbska atakująca pokazała się z dobrej strony, zdobywając dla swojej ekipy łącznie 456 punktów.


Zawodniczka postanowiła jednak opuścić Francję i ostatecznie przenieść się do Polski. Od sezonu 2019/2020 będzie reprezentowała barwy Energi MKS Kalisz.


Mierząca 185 cm wzrostu 29-letnia siatkarka powraca zatem na par



T

o kolejna świetna informacja dla kibiców PGE Skry. W bełchatowskim klubie na kolejny sezon zostanie Mariusz Wlazły, czyli legenda zespołu.


- Mówisz "PGE Skra", myślisz "Mariusz Wlazły" - takie słowa utarły się już na dobre w świadomości kibiców dziewięciokrotnych mistrzów Polski. Nie ma się jednak czemu dziwić. Wlazły jest żywą legendą PGE Skry, a świadczy o tym fakt, że w minionym sezonie obchodził swoje 15-lecie gry w bełchatowskim klubie.


Choć siatkówka to gra zespołowa, to Wlazły miał ogromny wpływ na kolejne sukcesy drużyny. A tych przez 16 sezonów jego kariery w PGE Skrze było naprawdę wiele, na czele z dziewięcioma złotymi medalami mistrzostw Polski i sześcioma krajowymi Pucharami.


Atakujący PGE Skry został także międzynarodową gwiazdą.