X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

S

iatkarze Indykpolu AZS Olsztyn przegrali z Treflem Gdańsk 0:3 w pierwszym meczu o dziewiąte miejsce w PlusLidze. Drugie starcie obu drużyn w rywalizacji do dwóch zwycięstw zostanie rozegrane 5 kwietnia w Gdańsku.


Choć w fazie zasadniczej mecze obu drużyn kończyły się tie-breakami, to pierwsza konfrontacja o 9. miejsce jedynie w trzeciej odsłonie przyniosła większe emocje.


Pierwszą partię gdańszczanie rozpoczęli od mocnego uderzenia (2:7) i, mimo zrywów olsztynian, do końca seta zdołali utrzymać przewagę. Wynik tej części meczu na 18:25 ustalił Ruben Schott.


Druga odsłona również toczyła się przy przewadze gości. Siatkarze z Olsztyna zdołali co prawda w końcówce zmniejszyć dystans (19:21), trzy ostatnie piłki w tym secie padły jednak łupem podopiecznych Andrei Anastasiego (20:25).


Najwięcej emocji przyniósł set numer trzy, choć bardzo długo nic na to nie wskazywało. Siatkarze Trefla nadal dominowali, po asie serwisowym Macieja Muzaja było już 12:19!


Mimo to gospodarze zdołali odrobić straty 23:23 i odsłonę zwieńczyła zacięta rywalizacja na przewagi. Skuteczny atak Schotta i blok Marcina Janusza na Sergieju Kapelusie przesądziły o zwycięstwie gdańszczan (26:28).


Wynik meczu



Trefl Gdańsk vs AZS Indykpol Olsztyn   3:0   (25:18, 25:20, 28:26)

Trefl Gdańsk : Hadrava, Kapelus, Lux, Pietraszko, Woicki, Zniszczoł, Zabłocki (libero) oraz Gil, Kończok, Poręba.

Jastrzębski Węgiel : Janusz, Mijailovic, Muzaj, Niemiec, Nowakowski, Schott, Olenderek (libero) oraz Jakubiszak, Hebda.

MVP : Maciej Muzaj ( Trefl Gdańsk )



Stan rywalizacji (do 2 zwycięstw): 1:0 dla Trefl Gdańsk w meczu o 9 miejsce.





PZPS, Volley-World








Dodał/a Admin

Nasza portal oferuje ponad 10 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






C

zwarta drużyna minionego sezonu PlusLigi Aluron Virtu Warta Zawiercie będzie reprezentować Polskę w Pucharze Challenge. W 1/16 finału zmierzy się z bułgarską ekipą Hebar Pazardżik.


Dla siatkarzy z Zawiercia będzie to debiut na europejskich arenach. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane w terminie 10–12 grudnia, a gospodarzem będzie Aluron Virtu Warta. Mecz rewanżowy, który zostanie rozegrany w Bułgarii zaplanowano na 17–19 grudnia.


Hebar Pazardżik to nowa siła w bułgarskiej siatkówce. W sezonie 2018/19 klub wywalczył wicemistrzostwo Bułgarii (mistrzem został po raz trzeci z rzędu Neftochimik Burgas), a także Puchar Bułgarii (po wygranej w finale 3:2 z Neftochimikiem); były to największe sukcesy w historii tego klubu.




2W

sezonie 2019/2020 pierwszy zespół PGE Skry poprowadzi Michał Mieszko Gogol. Nowy szkoleniowiec dobrał również swoich najbliższych współpracowników, którzy będą mu pomagać w pracy w zespole dziewięciokrotnego mistrza Polski.


34-letni Gogol swoją przygodę z siatkówką rozpoczynał jako zawodnik w Maratonie Świnoujście, a następnie grał w Morzu Szczecin (2004-2008). Z czasem poświęcił się jednak pracy trenerskiej, a w latach 2008-2011 został drugim szkoleniowcem AZS Częstochowa. Nowy trener PGE Skry pracował również jako statystyk w Asseco Resovii (2011-2016), po czym został drugim trenerem młodzieżowej reprezentacji Polski do lat 23.


Z czasem Gogol został również pierwszym trenerem, w drużynie Stoczni Szczecin (2016-2018), gdzie wcześniej pełnił rolę asystenta. Ostatnio prowadził natomiast Indykpol AZS Olsztyn i jest drugim trenerem seniorsk



T

o kolejna świetna informacja dla kibiców PGE Skry. W bełchatowskim klubie na kolejny sezon zostanie Mariusz Wlazły, czyli legenda zespołu.


- Mówisz "PGE Skra", myślisz "Mariusz Wlazły" - takie słowa utarły się już na dobre w świadomości kibiców dziewięciokrotnych mistrzów Polski. Nie ma się jednak czemu dziwić. Wlazły jest żywą legendą PGE Skry, a świadczy o tym fakt, że w minionym sezonie obchodził swoje 15-lecie gry w bełchatowskim klubie.


Choć siatkówka to gra zespołowa, to Wlazły miał ogromny wpływ na kolejne sukcesy drużyny. A tych przez 16 sezonów jego kariery w PGE Skrze było naprawdę wiele, na czele z dziewięcioma złotymi medalami mistrzostw Polski i sześcioma krajowymi Pucharami.


Atakujący PGE Skry został także międzynarodową gwiazdą.