X

Już zmykasz ? Sprawdź jeszcze to.

Artykuł

W

meczu 12. kolejki PlisLigi GKS Katowice zmierzył się na wyjeździe z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Mimo zwycięstwa w pierwszym secie katowiczanie nie zostali pierwszą drużyną w tym sezonie, która pokona drużynę z Opolszczyzny i nie zdołali wywalczyć punktów na terenie lidera PlusLigi.


Mecz w hali „Azoty” nie rozpoczął się po myśli GieKSy, która już po pierwszych piłkach przegrywała 0:4. Czas wzięty przez trenera Piotra Gruszkę zadziałał, bowiem nasi siatkarze uspokoili swoją grę i sukcesywnie zaczęli odrabiań straty do Wicemistrzów Polski.


Dobra gra w ofensywie Karola Butryna i Rafała Sobańskiego oraz ich asy serwisowe, a także obrony Bartosza Mariańskiego i skończone kontry sprawiły, że GKS z każdą kolejną akcją czuł się coraz pewniej na parkiecie w Kędzierzynie-Koźlu. Po wyrównanej grze w końcu udało się doprowadzić do remisu 20:20 po punktowej zagrywce Karola Butryna. Decydujące fragmenty seta padły łupem GieKSy, która objęła prowadzenie w meczu po skutecznej kontrze.


Druga partia miała zupełnie inny przebieg. Rozpoczęło się od walki punkt za punkt, a żadna z drużyn nie mogła zbudować większej przewagi. W połowie seta udało się to gospodarzom. ZAKSA wzmocniła zagrywkę oraz skończyła kilka kontrataków i w efekcie wyszła na prowadzenie 19:13. Mimo podjętej próby katowiczanom nie udało się odrobić tych strat.



Niemal identycznie potoczył się trzeci set. Do jego połowy GieKSa była równorzędnym rywalem dla wielokrotnego Mistrza Polski i zdecydowanego lidera PlusLigi. Niestety, w połowie partii kędzierzynianie znów odskoczyli na kilka punktów za sprawą dobrej zagrywki, a także dzięki skutecznemu blokowi. Mimo zmian dokonywanych przez Piotra Gruszkę rezultat nie uległ zmianie i to ZAKSA wyszła na prowadzenie 2:1.






Wymiana siatkarskich ciosów miała miejsce również w czwartym secie. Choć gospodarze na początku objęli czteropunktowe prowadzenie (7:3), to GieKSa nie odpuszczała i po asie serwisowym Rafała Sobańskiego przegrywała już tylko 14:15. Kluczowe fragmenty seta po raz kolejny lepiej rozegrali kędzierzynianie, którzy zatrzymali na swoim boisku komplet punktów.



Wynik meczu



ZAKSA Kędzierzyn-Koźle vs GKS Katowice  3:1   ( 23:25, 25:19, 25:18, 25:20 )

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle : Toniutti, Deroo, Wiśniewski, Kaczmarek, Śliwka, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Walawender, Jungiewicz, Koppers, Kalembka.

GKS Katowice : Komenda, Sobański, Krulicki, Butryn, Rousseaux, Kohut, Mariański (libero) oraz Quiroga, Woch, Krzysiek, Fijałek, Depowski, Ogórek (libero), Sobala.

MVP : Sam Deroo ( ZAKSA Kędzierzyn-Koźle )





PZPS, Volley-World








Dodał/a Jacek Kool

Nasza portal oferuje ponad 10 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz






S

iatkarki z Łodzi od zwycięstwa rozpoczęły rywalizację w Lidze Mistrzów w sezonie 2019/2020. W pierwszym spotkaniu ŁKS wygrał 3:2 (16:25, 25:22, 25:19, 16:25, 15:10) z Allianz MTV Stuttgart.


Złote medalistki mistrzostw Polski na starcie rywalizacji w najważniejszych europejskich rozgrywkach czekało starcie z rywalem, którego potencjał kadrowy wydawał się podobny.


W ekipie mistrzyń Niemiec nie ma bowiem wielkich gwiazd i kibice, którzy dali się poznać z głośnego dopingu w ubiegłorocznych rozgrywkach, liczyli na udany początek nowego sezonu LM.


Gospodynie zaczęły jednak bardzo nerwowo i niepewnie. Przede wszystkim nie kończyły ataków, duże problemy z trafieniem w boisko miały bowiem Monika Bociek i mistrzyni E



W

e wtorkowym meczu PlusLigi, rozgrywanym awansem z 14. kolejki, ekipa Jastrzębskiego Węgla po zaciętym widowisku pokonała we własnej hali BKS Visłę Bydgoszcz 3:2.


Jastrzębianie byli zdecydowanymi faworytami tej konfrontacji. Podopieczni Roberto Santillego przed tym meczem mieli na swoim koncie siedem rozegranych spotkań, po których plasowali sie na szóstym miejscu z bilansem czterech zwycięstw, trzech porażek i 12 punktów. Przed kilkoma dniami siatkarze z południa Polski pokonali we własnej hali beniaminka rozgrywek - Ślepsk Suwałki 3:0.


We wtorkowy wieczór zawitał do nich zespół, który fatalnie rozpoczął sezon, przegrywając sześć pierwszych spotkań. Bydgoszczanie mieli na swoim koncie tylko "oczko" za przegrany tie-break w Radomiu z Cerrad Czarnymi.


Czytaj więcej



A

fera w reprezentacji Polski w siatkówce kobiet wciąż jest żywa. Niedawno siatkarki wystosowały pismo, w którym domagały się zwolnienia selekcjonera Jacka Nawrockiego.


Polski Związek Piłki Siatkowej nie rozważa jednak takiego posunięcia. Zamiast tego zachęca do rozmów. Pierwsze takie odbyły się ostatnio we Włoszech, gdzie na spotkanie z podopiecznymi udał się sam Nawrocki. Dyskusję określono mianem... konstruktywnej.


Przypomnijmy, afera w żeńskiej reprezentacji siatkarskiej wybuchła po bardzo udanym sezonie. Zawodniczki uznały, że czas działać i w specjalnie przygotowanym oświadczeniu pisały o brakach warsztatowych selekcjonera.


Zdaniem podopiecznych Jacek Nawrocki popełniał błędy w taktyce oraz podcza