Artykuł


Wiceliderki tabeli podejmują, zajmujący trzecie miejsce w lidze zespół z Podkarpacia. Kibice spodziewają się pasjonującego widowiska, które dostarczy im mnóstwo emocji.ŁKS Commercecon Łódź wygrał 3:2 (25:20, 25:27, 22:25, 25:22, 15:13) z Developresem SkyRes Rzeszów w meczu 21.kolejki Ligi Siatkówki Kobiet. MVP: Izabela Kowalińska.


Dla łodzianek starcie z Developresem będzie ostatnim sprawdzianem przed zaczynającym się w sobotę turniejem finałowym Pucharu Polski. W Nysie zawodniczki ŁKS zmierzą się z Eneą PTPS Piłą.


Początek meczu należał do ekipy przyjezdnych (5:2) i to one przez długi czas utrzymywały prowadzenie (12:10). Dopiero pięciopunktowa seria łodzianek, w której celnymi atakami popisała się Izabela Kowalińska, pozowolił gospodyniom "odskoczyć" od rywalek. Raz zdobyte prowadzenie udało się utrzymać do końca seta, który zawodniczki ŁKS zapisały na swoim koncie.


Druga partia należała z kolei do rzeszowianek, które wiedziały, że mogą wiele ugrać w tym spotkaniu. Mimo, że cały czas nie były w stanie utrzymać swojej przewagi od początku do samego końca i niejako same prowokowały łodzianki do pogoni punktowej, po emocjonującej walce na przewagi doprowadziły do wyrównania stanu spotkania (27:25).


Trzeci set do połowy przebiegał pod dyktando gospodyń, jednak po czternastym punkcie to przyjezdne przejęły inicjatywę. Dobrą zmianę dała Agnieszka Rabka, która sumiennie rozdzielała swoim koleżankom piłki, znacznie poprawiając jakość ofensywną drużyny. Skuteczna gra w ataku przechyliła szalę zwycięstwa na stronę rzeszowianek i pozwoliła im na prowadzenie w meczu.


Zawodniczki ŁKS wydawały się być już myślami w Nysie, jednak zimny prysznic z poprzednich dwóch partii skutecznie sprowadził je z powrotem do Atlas Areny. Dobrze prezentowały się Izabela Kowalińska i Zuzanna Efimienko, które przejęły na własne barki ciężar gry. Skończony atak i punktowy blok środkowej pozwolił na zbudowanie przewagi w końcówce, a jej kolejny celny atak zakończył partię i przesądził o tie-breaku.


W piątej partii nie brakowało emocji, a prowadzenie przechodziło z jednej ekipy na drugą. Oba zespoły pokazały ciekawą i przyjemną dla oka siatkówkę, która mogła podobać się kibicom. Po wyrównanej walce i serwisie w siatkę Adeli Helić, ostateczne zwycięstwo odniosł ŁKS Commercecon Łódź. Nagroda MVP trafiła w ręce Izabeli Kowalińskiej, która zdobyła w całym spotkaniu 27 punktów, przy 50-procentowej skuteczności w ataku.



Wynik meczu

ŁKS Commercecon Łódź - Developres SkyRes Rzeszów   3:2   (25:20, 25:27, 22:25, 25:22, 15:13)

ŁKS Commercecon Łódź : Swodczyk, Guimares da Silva, Bociek, Pająk, Smith, Patak, Koga (libero) oraz Andrzejewski (libero), Kaczorowski, Marcyniak.

Developres SkyRes Rzeszów : Ananiew, Goas, Jurkiewicz, Filipiak, Gorchaniuk, Sacharewicz, Kowalski (libero) oraz Gryc, Sieńko.

MVP : Grzegorz Pająk ( ŁKS Commercecon Łódź )





Dodał/a Admin

Nasza portal oferuje ponad 10 lat najświeższe wiadomości o piłce siatkowej , jesteśmy zawsze tam gdzie się coś podbija, gdzie walka idzie o każdy punkt, piszemy o siatkówce jak jest, nie owijamy w bawełnę.

  • 0

Komentarze 0

Twój e-mail nie będzie opublikowany.*

Wybrane kategorie

Wiadomości Twittera

Polub nas na Facebooku

Kalendarz





B

ank Pocztowy Pałac Bydgoszcz pewnie pokonał #VolleyWrocław 3:0 (27:25, 25:20, 25:23) w meczu 20. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet.


Po dwóch dobrych uderzeniach z pierwszego tempa przez Magdalenę Soter to przyjezdne wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Zawodniczki obu drużyn grały bardzo nerwowo popełniając dużo błędów własnych. Szybciej uspokoiły swoją grę gospodynie, które po wykorzystaniu kontrataku przez Patrycję Balmas najpierw doprowadziły do wyrównania, by chwilę później po uderzeniu Eweliny Krzywickiej uzyskać jeden punkt przewagi.


Brak kończącego ataku przez Monikę Potokar spowodował, że trener Marek Solarewicz zmuszony był poprosić o przerwę, gdyż rywalki jego zespołu zaczęły się niebezpiecznie oddalać (13:10). Dodatkowo kiedy w ataku pomyliła się Aleksandra Rasińska różnica ta jeszcze wzrosła. Jednak seria czterech straconych punktów przez bydgoszczanki sprawiła, że szybko roztrwoniły całą przewagę i zwycięzcę premierowej odsłony spotkania miała wyłonić końcówka. As serwisowy Marty Ziółkowskiej i pojedynczy blok Tamary Gałuchy stawiał w lepszej sytuacji miejscowe (21:18), ale wygrana nie przyszła łatwo, gdyż set rozstrzygnął się dopiero w grze na przewagi. Autowe zagranie Natalii Murek oraz punktowa zagrywka Kingi Różyńskiej dała siatkarkom znad Brdy 27 punkt przy 25 ich przeciwniczek



E

mocji było bardzo dużo, dobrej gry znacznie mniej - tak można podsumować siatkarskie derby Łodzi. Grot Budowlani pokazali charakter i mieli Jovanę Brakocević-Canzian, dzięki czemu pokonali ŁKS Commercecon.


Kibice, którzy wypełnili Sport Arenę, obejrzeli mecz zacięty, ale stojący na słabym poziomie. Wystarczy tylko popatrzeć na wyniki poszczególnych setów, żeby przekonać się, że w każdym grała jedna drużyna, zaś druga była dużo gorsza. Najwięcej walki było w pierwszym, w którym ŁKS Commrcecon prowadził już 12:8, by najpierw roztrwonić przewagę, a po serii zagrywek Anny Bączyńskiej, Jaroslavy Pencovej i Femke Stoltenborg przegrać bardzo wysoko.


Ełkaesianki nie przejęły się jednak niepowodzeniem i w drugiej partii zagrały niemal bezbłędnie. W ataku nie pomyliły się ani razu, oddały też po trzy punkty w przyjęciu i po złych serwach. Same jednak zagrywały dobrze, uniemożliwiając rywalkom wyprowadzanie skutecznych akcji.


A na podwójnym bloku nawet Jovana Brakocević-Canzian miała wielkie kłopoty. Serbka miała niewielkie wsparcie u koleżanek, bo Magdalena Stysiak zdobyła trzy punkty, a Stoltenborg – dwa. Pozostałe kończyły partię z czystym kontem.


Set numer trzy miał jednostr



N

iecodzienny wynik padł w pierwszym secie meczu Ligi Mistrzyń siatkarek. Minchanka Mińsk uległa w nim RC Rennes po dramatycznej walce na przewagi. Partia zakończyła się wynikiem… 46:44 dla przyjezdnych. Ostatecznie jednak to Białorusinki wygrały spotkanie.


W przedostatniej kolejce fazy grupowy siatkarskiej Ligi Mistrzyń spotkały się zespoły z trzeciego i czwartego miejsca w tabeli grupy C. Minchanka dotychczas notowała wyłącznie porażki, a siatkarki RC Rennes wygrały tylko raz – na własnej hali właśnie z drużyną z Mińska.


Choć mecz nie zapowiadał się wyjątkowo emocjonująco, w pierwszym secie siatkarki dały popis walecznej gry. Oba zespoły zażarcie walczyły o zwycięstwo i bardzo długo grały na przewagi. Ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją stronę przechyliły siatkarki z Rennes, które wygrały… 46:44. To jeden z najwyższych wyników seta w historii siatkarskiej Ligi Mistrzyń.


Mimo porażki w pierwszym secie, ostatecznie mecz wygrały zawodniczki Minchanki Mińsk, pokonując RC Rennes 3:1 (44:46, 25:21, 25:19, 25:18). W składzie drużyny gości znalazła się Polka – Julia Szczurowska.


RC Cannes, mimo porażki, pozostaje na trzecim miejscu w tabeli grupy C, a Michanka Mińsk jest czwarta. Tabeli lideruje włoska Novara, która już wcześniej zapewniła sobie awans do ćwierćfinału. Szansę na czołową "ósemkę" mają również siatkarki Budowlanych Łódź, które zajmują drugie miejsce.


footer