"VOLLEY-WORLD"

" Pytasz dlaczego siatkówka? Pytam dlaczego oddychasz? "

Brązowa Serbia po morderczym meczu. Belgowie zostają z niczym.
Dodał- Admin -:   03-09-17 22:18:15 - ME mężczyzn - 1/52/53/54/55/5


         Początek spotkania o brązowy medal mistrzostw Europy był ciekawy. Było kilka efektownych dłuższych wymian i sporo bloków. Prym w tym elemencie wiedli Serbowie (8:4). Uros Kovacević, Drazen Luburic i Srecko Lisinac byli głównymi "napędowymi" Serbskiej ekipy. A gra Belgów niczym nie przypominała tego, co ta drużyna prezentowała w Katowicach. Grali bardzo schematycznie, popełniali dużo błędów (zwłaszcza w zagrywce) (25:17).

         Mimo, że Belgowie zaczęli drugiego seta równie źle, jak pierwszego (od 1:4), na pierwszej przerwie przegrywali zaledwie 7:8. Trudniejsza zagrywka (Simona Van De Voorde) spowodowała, że Serbowie nie przeprowadzli już tak szybkich ataków. Łatwiej było Belgom ich zablokować lub też wybronić (11:11). W końcu na boisku zrobiło się ciekawie. Belgowie zaczeli atakować bez strachu, pojawiło się też więcej obron. A błędy zaczęli popełniać Serbowie (16:18). Rozpędzonych i grających coraz pewniej, podopiecznych Vitala Heynena, Serbia nie była już w stanie zatrzymać. Punkt na wagę wygrania partii zdobył ze środka Simon Van De Voorde (22:25).

         Belgowie rzucili się na rywali po 10-minutowej przerwie. Coraz lepiej spisywał się Sam Deroo oraz Tomas Rousseaux. Pojawiło się też więcej puntkowych bloków. Po drugiej stronie szybko został zmieniony popełniający błąd za błędem Nemanja Petrić. Serbowie byli mocno pogubieni. Pierwsza linia bloku miała olbrzymie problemy z rozczytaniem gry Matthiasa Valkiersa (8:14, 12:16). Końcówka partii była popisem Gerta Van Walle. Jego dwa efektowne zbicia oraz blok pozwoliły jego ekipie utrzymać bezpieczną przewagę, której Belgia nie roztrwoniła (19:25).

         Czwarta partia początkowo nie stała na wysokim poziomie. Drużyny zdobywały punkty seriami. Serbii wydostać się ze złej sytuacji (1:4) pomogły świetne zagrywki Drazena Luburicia oraz niezwykle energiczne ataki Dragana Stankovicia. Belgowie jakby dostali zadyszki. Nie byli już tak skuteczni w ataku, jak w poprzedniej partii (11:7). Dobre wejście zanotował Kevin Klinkenberg. Jego dobra gra (m.in. na zagrywce) pozwoliła zmniejszyć prowadzenie Serbów, którzy grali z większym entuzjazmem, niż w poprzednich setach (16:14). Końcówka partii była niezwykle zacięta i widowiskowa. Belgowie starali się odrobić minimalną stratę do rywali, ale ci pilnowali przewagi. Rewelacyjnie prezentował Drazen Luburić, który nie chybiał w ataku (22:25).

         Odrodzeni Serbowie rozpoczęli tie-breaka z wysokiego "C". Dwa bloki i mocne zbicie Luburicia zmusiły trenera Heynena do poproszenia o czas (3:0). Ten pomógł jego podopiecznym, którzy szybko odrobili straty. Później jednak znów się zacieli. Nie pomógł blok na Urosu Kovaceviciu (8:6). Mimo słabszej postawy Kovacevicia (w ataku i przyjęciu) Serbia dowiozła przewagę do końca. Zwłaszcza, że Luburić i Petrić pewnie punktowali (15:12).

Srbia z brązem. Belgia z niczym.  (Reprezentacja Serbi mężczyzn).




Tagi:   #Eurovolley, #Serbia, #Belgia, .


Wynik meczu :

Serbia   -   Belgia   3:2   (25:17, 22:25, 19:25, 22:25, 15:12)

Serbia: Podrascanin, Kovacević, Petrić, Jovović, Luburić, Lisinac,   Rosic  (libero)  oraz Katić, Skundric, Atanasijević, Okolić, Stanković. -   trener   Nicola Grbić .

Belgia: Van Der Dries, Deroo, Verhees, Van De Voorde, Valkiers, Rousseaux,  Stuer   (libero)  oraz Van Walle, Klinkenberg. -  trener   Vital Heynen .




Źródło :
|   + + inf. własna



Oceń artykuł

Ilość:
   
   
   


Wasze komentarze:
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych  Zaloguj   
Komentarzy na stronie  0




Polecane