"VOLLEY-WORLD"

" Pytasz dlaczego siatkówka? Pytam dlaczego oddychasz? "

Header
AZS Częstochowa doprowadził do wyrównania.
Dodał- Admin -:   27-04-17 21:56:23 - Plus Liga - 1/52/53/54/55/5


         Od początku meczu było widać, że częstochowianie są odpowiednio skoncentrowani i zrobią wszystko, by zrewanżować się drużynie z Zawiercia za środową porażkę. Wprawdzie na początku pierwszego seta w środę AZS również prowadził, ale wynikało to z błędów rywali. W czwartek było inaczej, bo Akademicy punkty zdobywali już po swoich akcjach. Dobra gra w systemie blok – obrona szybko zaowocowała rosnącą przewagą.

         Po asie serwisowym Tomasza Kowalskiego AZS prowadził 19:11, ale na chwilę stanął, a rywale odrobili część strat, doprowadzając do wyniku 21:18. To był jednak koniec emocji w tym secie, a ostatni punkt częstochowianom podarował autowym atakiem Adam Sobolewski.

         Drugą partię Akademicy zagrali jeszcze lepiej, bo tym razem nie zdarzył im się przestój. Po pierwszych czterech akcjach spragniony punktu dla swojej drużyny trener gości Dominik Kwapisiewicz poprosił o przerwę, ale niczego to nie zmieniło. Napędzony dobrym początkiem meczu AZS skutecznie odrzucał rywali zagrywką od siatki, a na tablicy wyników wciąż rosło prowadzenie zespołu trenera Michała Bąkiewicza. Skuteczni Rafał Szymura i Oleksandr Grebeniuk, świetnie blokujący Mykoła Moroz, dobrze zagrywający Tomasz Kowalski i Bartłomiej Janus i bezbłędnie przyjmujący Adam Kowalski – właściwie wszyscy gracze AZS grali na odpowiednim poziomie, a wygrana w tej partii ani przez moment nie była zagrożona.

         Trzeci set początkowo układał się tak, jak dwa poprzednie, bo po bloku Bartłomieja Janusa było 5:2, ale goście, za sprawą dobrze zagrywającego Kacpra Popika, doprowadzili do wyrównania. Akademicy próbowali uciekać rywalom, ale ci nie zamierzali odpuszczać, a kibice w Hali Częstochowa obserwowali zacięte spotkanie. Do czasu…

         Po bloku Tomasza Kowalskiego było 17:13 dla AZS, ale rywale, znów z pomocą kapitalnie zagrywającego Popika, wygrali pięć akcji z rzędu, wyszli na prowadzenie i odzyskali wiarę. A w końcówce rozbici stratą prowadzenia Akademicy nie umieli zatrzymać przeciwników.

         Tak naprawdę dopiero czwarty set trzymał w napięciu, bo do stanu 22:19 najwyższe prowadzenie którejś z drużyn nie było wyższe, niż dwa punkty. W końcówce kapitalnie zagrał bezbłędny Rafał Szymura, a goście tym razem nie udźwignęli zaciętej końcówki. Ostatnią piłkę popsuł przebijając po antence Michał Żuk i AZS wyrównał stan rywalizacji w meczach.

         Trzecie spotkanie odbędzie się 6 maja o godz. 14.45 w Zawierciu.

         Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 1:1.



Wynik meczu :

AZS Częstochowa   -   Aluron Virtu Warta Zawiercie   3:1   (25:20, 25:15, 20:25, 25:22)

AZS : Kowalski, Moroz, Buniak, Grebeniuk, Szymura, Janus,  Kowalski (libero)  oraz Polański, Wawrzyńczyk, Buczek -   trener   Michał Bąkiewicz .

Aluron: Popik, Żuk, Swodczyk, Kaczorowski, Długosz, Warda,  Ogórek, Filipowicz  (libero)  oraz Gutkowski, Sobolewski, Macionczyk, Wójtowicz, Lewandowski -  trener   Dominik Kwapisiewicz .




Źródło :
|   + + inf. własna



Oceń artykuł

Ilość:
   
   
   


Wasze komentarze:
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych  Zaloguj   
Komentarzy na stronie  0




Polecane
footer